reklama

Imperium "Zbyszko" w gruzach. Upadło blisko 50 firmowych sklepów

Opublikowano:
Autor:

Imperium "Zbyszko" w gruzach. Upadło blisko 50 firmowych sklepów - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Kasjerka pracująca ze Zbigniewem K. w latach 2016-2020 zeznała natomiast, że szef brał pieniądze z firmowej kasy, za każdym razem jednak to kwitował.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźJaki los czeka Zbigniewa K., byłego właściciela podłódzkich zakładów mięsnych "Zbyszko", sieci sklepów oraz centrum rekreacyjno-sportowego w Wiączyniu? Mężczyzna jest oskarżony o działanie na szkodę blisko 400 hodowców, którym nie zapłacił za dostarczone bydło. Jest im winny łącznie 23 mln zł. Prokuratura oskarża go również o przepisywanie majątku na bliskich.
reklama

Proces toczy się od 2022 roku

Proces w tej sprawie od 2022 roku toczy się w Sądzie Okręgowym w Łodzi. Do tej pory przesłuchano zarówno długoletnich współpracowników Zbigniewa K., jak i tych, którzy pojawili się w jego firmie na jakiś czas, żeby pomóc w jej prowadzeniu.

Tak było w przypadku Piotra S., który miał wesprzeć biznesmena w przygotowaniu wniosku o restrukturyzację. Podczas przesłuchania mówił, że jako główne przyczyny problemów finansowych w firmie Zbigniew K. wymieniał mu nieterminowość w płaceniu faktur i konieczność ponoszenia nakładów inwestycyjnych.

- Konieczność przeprowadzenia restrukturyzacji dostrzegłem po pierwszym miesiącu pracy. Bez niej zakład spełniał wszystkie przesłanki do ogłoszenia upadłości. Zbigniew K. zdawał sobie z tego sprawę

reklama

- zeznawał Piotr S.

"Nie były to kwoty wyższe niż 5-10 tys. zł"

Z kolei księgowa, która w 2020 roku, przez trzy miesiące, była zatrudniona w firmie, stwierdziła, że oskarżony nie miał dobrych relacji z pracownikami, często podnosił głos i nie słuchał rad.

Kasjerka pracująca ze Zbigniewem K. w latach 2016-2020 zeznała natomiast, że szef brał pieniądze z firmowej kasy, za każdym razem jednak to kwitował.

- Nie mówił, na jakie cele są mu potrzebne. Zdarzało się to czasem kilka razy w tygodniu, a czasem raz w miesiącu. Nie były to kwoty wyższe niż 5-10 tys. zł.

W centralnej Polsce działało blisko 50 sklepów

Na Zbigniewie K. ciąży również zarzut oszustwa na ponad 2 mln zł na szkodę kontrahenta z Izraela. Chodzi o zawarcie umowy uboju rytualnego zwierząt i dostawy mięsa. Firma z Izraela przelała na konto firmy Zbigniewa K. 500 tys. euro. Pieniądze miały zostać przeznaczone na zaliczki dla dostawców bydła, a wykorzystano je do innych celów, czyli - według prokuratury - zostały zdefraudowane.

reklama

Zakłady mięsne "Zbyszko" powstały w latach 90. XX wieku jako niewielka firma rodzinna. Specjalizowały się w wytwarzaniu mięsa i wędlin. Z czasem produkcja rozrosła się do takich rozmiarów, że w centralnej Polsce funkcjonowało blisko 50 firmowych sklepów.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo