Jutro słupki mają wreszcie ruszyć
Od soboty 12 września słupki mają działać w weekendy na odcinku od ul. Rewolucji 1905 r. do al. Roosevelta. Miasto nazywa pierwszy taki weekend „weekendem zero”. Przy słupkach mają pojawić się strażnicy miejscy i pracownicy urzędu, którzy będą pomagać kierowcom i tłumaczyć zasady działania systemu.
Wiceprezydent Tomasz Piotrowski zapewnia, że ostatnie poprawki zostały wykonane.
- Tak, wszystkie elementy podnoszone w ramach raportu firmy Hörmann zostały zrealizowane, te błędy wyeliminowane. Z pełną świadomością mogę powiedzieć, że tak, zrobiliśmy to
- mówił nam wiceprezydent.
Sęk w tym, że raport producenta nie obejmował całego systemu...
Raport objął tylko wybrane urządzenia
Z dokumentu Hörmanna, do którego dotarli społecznicy z LDZ Zmotoryzowani Łodzianie wynika, że oględziny objęły cztery słupki stałe i dwa automatyczne. Dodatkowo podczas prac serwisowych sprawdzano instalację słupków automatycznych przy Piotrkowskiej 124. Przy 136 słupkach w całym systemie była to więc tylko część urządzeń.
Już podczas tych oględzin znaleziono jednak nieprawidłowości. Najpoważniejsze dotyczyły słupka przy Piotrkowskiej 70. Producent stwierdził, że fundament nie został wykonany zgodnie z dokumentacją. Miał 80 na 80 cm zamiast wymaganych 90 na 90 cm. Kotwy nie zostały też w pełni zalane betonem. Hörmann wskazał, że właśnie te błędy mogły doprowadzić do wyrwania słupka podczas zdarzenia z 12 maja.
Problemy dotyczyły także odwodnienia. Przy Piotrkowskiej 144 odpływ wody z kieszeni fundamentowych był powolny, a przy Piotrkowskiej 124 drenaż miał nie działać prawidłowo.
Producent ostrzegł, że pozostająca woda może prowadzić do usterek, skrócenia żywotności urządzeń, a zimą nawet do ich zablokowania.
Miasto: jesteśmy gotowi na „weekend zero”
Tomasz Piotrowski przekonywał, że zalecenia producenta zostały wdrożone, a system jest już na finiszu testów. Wiceprezydent przyznał jednak, że miasto nie jest zadowolone ani z wykonawcy, ani z tempa prac.
- Do tej pory już prawie pół miliona złotych kar naliczyliśmy wykonawcy
- mówił.
- Wypada też przeprosić mieszkańców, że to tyle trwało
- dodał.
Jednocześnie nie wyklucza, że po uruchomieniu systemu nadal będą zdarzały się problemy.
- Będą wpadać w te słupki, też musimy być na to gotowi. Musimy po prostu nauczyć się z tym żyć
- mówił Tomasz Piotrowski.
Sobotni „weekend zero” będzie więc pierwszym poważnym sprawdzianem po miesiącach testów i poprawek. 12 września okaże się, jak system poradzi sobie w normalnym trybie.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.