Reklama

Reklama

Kolejne wybory do Sejmu i Senatu mogą na zawsze zmienić Polskę. Sprawdź wybory parlamentarne 2019: co, gdzie, kiedy

Opublikowano: śr, 28 sie 2019 07:18
Autor:

Kolejne wybory do Sejmu i Senatu mogą na zawsze zmienić Polskę. Sprawdź wybory parlamentarne 2019: co, gdzie, kiedy   - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Kiedy odbędą się kolejne wybory parlamentarne w Polsce? 

To pytanie, które już teraz zadaje sobie wielu Polaków. Można by powiedzieć: pytanie trywialne, mało znaczące. Wybory są przecież co cztery lata. Po co w ogóle zadawać pytanie o termin najbliższych wyborów? Czy nie prościej przecież kilka dni po wyborach sprawdzić w sieci wyniki wyborów podane przez PKW i w ogóle nie przejmować się polityką i emocjami, które wzbudza?

Bynajmniej. Polityzacja życia społecznego osiągnęła w Polsce prawdziwe wyżyny, a deklaracja w jakiejkolwiek sprawie niemal na pewno prędzej czy później zostanie odmieniona przez polityczne przypadki. Dziś kwestią polityczną może być wszystko: od stosunku do ekologii, przez zapatrywanie się na pozycję rowerzystów w przestrzeni miejskiej, aż po rozważania nad zasadnością celibatu w Kościele Katolickim. Każdy może wypowiedzieć się na dowolny temat i odnieść to do bieżącej sytuacji politycznej. W takich uwarunkowaniach, pytanie o wybory zdaje się być jednym z ważniejszych w debacie publicznej. W końcu, jeśli wszystko jest polityką to jaki moment, jeśli nie wybory, jest najważniejszym w życiu społecznym? Wybory to jedyny moment, kiedy społeczeństwo ma realny wpływ na polityków i może skorzystać z prawa do ich rozliczenia.

Dziś pytanie o to, kiedy odbędą się w Polsce wybory parlamentarne, nabiera nowego znaczenia. Znaczenia uniwersalnego, dla wielu członków obu politycznych plemion niemal mistycznego. Zacięta walka jednego obozu z drugim będzie miała finał już niedługo.

Pytać o to, kiedy odbędą się wybory do Sejmu i Senatu w roku 2019 to pytać: kiedy w końcu skończy się ta polityczna wojna w Polsce? A może należałoby zapytać: czy w ogóle się skończy?

Zatem należy zaznaczyć, że już za niecałe dwa miesiące kolejne wybory parlamentarne. Wybory do Sejmu i Senatu, które, tak uważa zarówno wielu polityków, jak i komentatorów, mogą na długie lata zmienić Polskę.

Z tego tekstu dowiecie się wszystkiego, co warto wiedzieć o najbliższych wyborach do Sejmu: kiedy będą miały miejsce, kto kandyduje z okręgu łódzkiego, kto wcześniej osiągnął najlepsze wyniki w Łodzi, jak oddać głos, aby był on ważny. Niech ten tekst będzie swoistym elementarzem dla wyborców z Łodzi.

Kiedy wybory 2019?

Na początek należy odpowiedzieć na to podstawowe pytanie: kiedy odbędą się wybory parlamentarne w Polsce anno domini 2019?

Zgodnie z prawem wybory do Sejmu i Senatu zarządza Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej w drodze postanowienia, nie później niż na 90 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji obu izb parlamentu. Dokładny termin wyborów jest wyznaczany na dzień wolny od pracy (zazwyczaj jest to niedziela). Kodeks Wyborczy wymaga, aby dzień wyborów przypadał w ciągu 30 dni przed upływem 4 lat od rozpoczęcia kadencji parlamentu.

Decyzję Prezydenta podaje się do wiadomości w Biuletynie Informacji Publicznej, a następnie ogłasza w Dzienniku Ustaw RP, najpóźniej w 5. dniu od momentu wydania postanowienia o zarządzeniu wyborów. Dodatkowo w opisywanym postanowieniu Prezydent ustala kalendarz wyborczy, czyli terminy wykonania czynności wyborczych.

W tym roku postanowienie prezydenta Dudy zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw w piątek, 9 sierpnia. Był to równocześnie pierwszy dzień kampanii wyborczej 2019.

W roku 2019 prezydent Andrzej Duda wyznaczył termin wyborów na 13 października.

Oznacza to, że obecna kampania będzie jedną z krótszych w historii krajowych wyborów. Trochę ponad dwa miesiące, a w momencie pisania tego tekstu - już tylko 7 tygodni mają komitety wyborcze na zebranie odpowiedniej liczby podpisów, zarejestrowanie komitetu i list wyborczych oraz na przeprowadzenie kampanii. Każdy komitet musi zostać zarejestrowany do 50. dnia przed datą wyborów.

Wybory parlamentarne 2019. Jak to działa?

Wybory do parlamentu są powszechne, równe, bezpośrednie i proporcjonalne, a samo głosowanie jest tajne. W październiku Polacy wybiorą 460 posłów oraz 100 senatorów z 41 okręgów wyborczych. Minimalna liczba posłów, która może zostać wybrana z pojedynczego okręgu to 7, maksymalna – 20. Aby zarejestrować komitet wyborczy należy zebrać 1000 podpisów obywateli, którzy mają prawo wybierania swoich przedstawicieli do parlamentu. W następnej kolejności należy zebrać 5000 podpisów obywateli, aby zarejestrować listy wyborcze w okręgu wyborczym. Jeśli komitetowi uda się zgłosić listy wyborcze do połowy okręgów wyborczych w kraju, to jest zwolniony z obowiązku zbierania podpisów, wymaganych do zarejestrowania list w pozostałej części okręgów.

Listę kandydatów należy zgłosić do okręgowej komisji wyborczej najpóźniej do godziny 24.00 w 40 dniu przed dniem wyborów. Lista musi zawierać minimum tyle kandydatur, ilu posłów jest wybieranych z tego okręgu. Maksymalna liczba kandydatów to dwukrotność liczby wybieranych posłów. W okręgu łódzkim wybieramy 10 posłów, zatem na listach znajdziemy od 10 do 20 kandydatów.

Tworzący listy wyborcze muszą pamiętać o zachowaniu parytetów płci. Według przepisów Kodeksu Wyborczego, minimum 35 proc. miejsc na liście muszą zajmować kobiety. Taki sam przepis obowiązuje także przy obsadzaniu miejsc na listach mężczyznami.

Wiele działaczek feministycznych od lat zabiega, aby na listach wyborczych był stosowany tzw. suwak, a więc naprzemienne obsadzanie miejsc mężczyznami i kobietami. Czy jest to dobry pomysł? Zdania są podzielone. Jedni twierdzą, że to rozwiązanie sprawiedliwe, które zwiększy liczbę kobiet w polityce. Inni uważają, że takie odgórne parytety szkodzą demokracji, bo miejsca na liście powinny zależeć od kompetencji kandydata.

Wybory parlamentarne w Łodzi. Na kogo głosować w wyborach parlamentarnych w 2019 roku?

Ogółem do 26 sierpnia (który był datą końcową dla zarejestrowania komitetów wyborczych) do Państwowej Komisji Wyborczej wpłynęły 94 wnioski o zarejestrowanie komitetów. PKW pozytywnie rozpatrzyła 88 z nich. Taką też liczbę komitetów zarejestrowała. Pośród tych tej liczby, 30 należy do partii politycznych, 57 to komitety wyborcze wyborców, a 1 komitet należy do koalicji partii (PO, Nowoczesna, IPL, Zieloni).

Wyraźnie widać, że obywatele wcale nie przyglądają się biernie wydarzeniom na krajowej scenie politycznej, ale starają się również brać czynny udział w polityce. Z drugiej strony duża część komitetów wyborców to ciała powołane do zdobycia mandatu do Senatu przez znaną osobę np. polityka czy działacza społecznego. Taką kandydaturą jest chociażby Krzysztof Kwiatkowski, który chce ubiegać się o mandat senatora z Łodzi.

Okręg nr 9 obejmuje Łódź jako miasto na prawach powiatu oraz powiaty: łódzki wschodni oraz brzeziński. Okręg łódzki jest jednym z mniejszych w skali kraju. Został utworzony w 2001 roku. Do 2005 roku wybierano z niego 11 posłów. Obecnie liczba ta zmniejszyła się o 1 i w chwili obecnej do Sejmu z okręgu łódzkiego dostanie się 10 posłów.

Kto może wygrać wybory w Łodzi? Kandydaci na posłów w Łodzi 2019

Poniżej można znaleźć kompletne listy największych komitetów wyborczych, które wystawiły listy w okręgu nr 9, czyli okręgu łódzkim, obejmującym miasto Łódź oraz powiaty: łódzki wschodni i brzeziński.

Prawo i Sprawiedliwość

1. Piotr Gliński

2. Zbigniew Rau

3. Waldemar Buda

4. Piotr Adamczyk

5. Włodzimierz Fisiak

6. Alicja Kaczorowska

7. Roman Sasin

8. Piotr Cieplucha

9. Renata Kobiera

10. Jacek Jakubowski

11. Halina Węcław

12. Tomasz Anielak

13. Justyna Łuczyńska

14. Sławomir Pietrzak

15. Krzysztof Lik

16. Anna Przybył

17. Barbara Lewandowska

18. Sławomir Emanuel

19. Paulina Kardas

20. Włodzimierz Tomaszewski

Koalicja Obywatelska

1. Tomasz Zimoch

2. Krzysztof Piątkowski

3. Iwona Śledzińska-Katarasińska

4. Małgorzata Niemczyk

5. Marcin Gołaszewski

6. Tomasz Kacprzak

7. Agata Kobylińska

8. Magdalena Gałkiewicz

9. Krzysztof Makowski

10. Tomasz Sadzyński

11. Karolina Kępka

12. Marcin Hencz

13. Antonina Majchrzak

14. -

15. Renata Nowak

16. Radosław Stępień

17. Mateusz Karwowski

18. Jarosław Stolarczyk

19. Maria Krawczyk

20. Ryszard Bonisławski

Lewica

1. Tomasz Trela

2. Hanna Gill-Piątek

3. Michał Kwiatkowski

4. Sylwester Pawłowski

5. Tomasz Frączak

6. Martyna Urbańczyk

7. Agnieszka Wieteska

8. Maria Markowska-Kurc

9. Michał Rachalewski

10. Michał Olejniczak

11. Patrycja Melaniuk

12. Igor Wojciechowski

13. Beata Świderska

14. Mariusz Sokołowicz

15. Adam Wojech

16. Tomasz Minkiewicz

17. Jakub Kołaciński

18. Wioletta Pawlik-Nowacka

19. Elżbieta Pędziwiatr

20. Piotr Bors

Jak na razie pozostałe komitety zaprezentowały wyborcze jedynki. Z komitetu wyborczego Polskiego Stronnictwa Ludowego w Łodzi będzie startowała Elżbieta Bińczycka. Konfederację będzie reprezentował Tomasz Grabarczyk.

Jak widać, na wszystkich listach większość stanowią mężczyźni. KO i Lewica wystawiły o jedną kobietę-kandydata więcej niż Prawo i Sprawiedliwość. Czy w takim razie oba komitety (KO i Lewica) określające siebie jako popierające prawa kobiet i profeministyczne, rzeczywiście takie są?

Kto wygrał wybory parlamentarne w Łodzi? Wyniki PKW wyborów z poprzednich kampanii

Okręg łódzki jest tradycyjnie silnym ośrodkiem poparcia partii lewicowych. To tutaj partie silnie akcentujące socjalne rozwiązania w gospodarce, wrażliwość społeczną oraz liberalny światopogląd mają tradycyjnie wysokie poparcie. Nie może więc dziwić fakt, że to tutaj wybory najczęściej wygrywały partie lewicowe.

Przyglądając się historii wyników wyborczych w Łodzi bez wątpienia można znaleźć potwierdzenie powyższej tezy. Najbardziej okazałe zwycięstwo w okręgu łódzkim odniósł w 2001 roku Sojusz Lewicy Demokratycznej, zdobywając 52,19 proc. głosów, co dało mu 6 mandatów. Na drugim miejscu znalazła się Platforma Obywatelska, która zdobyła 2 mandaty, a miejsce trzecie zdobyło Prawo i Sprawiedliwość z 1 mandatem.

Rok 2005 był jedynym, kiedy wybory w Łodzi wygrała partia prawicowa. Było to Prawo i Sprawiedliwość, które zdobyło 24,63 proc. głosów (co dało 3 mandaty). Zwycięstwo było minimalne, bo druga Platforma Obywatelska zdobyła 24,30 proc. głosów i tyle samo mandatów. Tym razem znacznie gorszy wynik zanotował Sojusz Lewicy Demokratycznej, który zdobył tylko 14,12 proc. głosów. Było to pokłosie afery Rywina, która na kilkanaście lat zmiotła SLD z polskiej sceny politycznej.

Następne wybory z roku 2007 przyniosły pierwsze zwycięstwo Platformie Obywatelskiej. Partia Donalda Tuska zdobyła 45,68 proc. głosów zostawiając w tyle Prawo i Sprawiedliwość (27,85 proc.) oraz Lewicę i Demokratów (17,77 proc.). Warto wspomnieć, że to w tych wyborach do Sejmu została wybrana Hanna Zdanowska, która później zrezygnowała z mandatu, by wystartować w wyborach na prezydenta Łodzi.

Kto w ostatnich latach wygrywał wybory parlamentarne w Łodzi?

Ostatnie dwie kampanie wyborcze do parlamentu zakończyły się w Łodzi zwycięstwem Platformy Obywatelskiej. W roku 2011 PO zdobyła 47,41 proc. głosów. Drugie Prawo i Sprawiedliwość zgromadziło poparcie w wysokości 25 proc., a trzeci był Ruch Palikota z poparciem 10,82 proc. głosujących. Co ciekawe, Ruch wprowadził z okręgu łódzkiego jednego posła. Był nim Roman Kotliński, obecnie znany ze sprawy karnej, w której jest oskarżony o nakłanianie do zabójstwa swojej żony.

Ostatnie wybory parlamentarne w Łodzi to kolejny triumf Platformy Obywatelskiej. Jej lista zdobyła 31,28 proc. głosów, podczas gdy drugie Prawo i Sprawiedliwość zdobyło 29,90 proc. głosów. Na trzecim miejscu Zjednoczona Lewica – 10,48 proc. Co ciekawe, nie wprowadziła ona do Sejmu żadnego posła.

W ostatnich wyborach do Sejmu z Łodzi zostali wybrani:

Cezary Grabarczyk, Włodzimierz Nykiel, Iwona Śledzińska-Katarasińska, Małgorzata Niemczyk (Platforma Obywatelska)

Piotr Gliński, Waldemar Buda, Alicja Kaczorowska, Roman Sasin (Prawo i Sprawiedliwość)

Katarzyna Lubnauer (Nowoczesna Ryszarda Petru)

Piotr Apel (Kukiz’15)

Należy zaznaczyć, że pierwotnie do Sejmu z listy Prawa i Sprawiedliwości zamiast Alicji Kaczorowskiej i Romana Sasina, zostali wybrani Joanna Kopcińska (która zrezygnowała z mandatu, po tym jak została wybrana do europarlamentu) oraz Piotr Pszczółkowski (wybrany potem na sędziego Trybunału Konstytucyjnego).

Spośród polityków Platformy Obywatelskiej, tylko Iwona Śledzińska-Katarasińska oraz Małgorzata Niemczyk znalazły się na tegorocznych listach wyborczych. Z kolei wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości z okręgu łódzkiego będą ubiegać się o reelekcję.

Katarzyna Lubnauer w tym roku startuje z 2. miejsca w Warszawie (zaraz za Grzegorzem Schetyną).

Jak oblicza się podział mandatów? Metoda D’Hondta

Jej nazwa pochodzi od belgijskiego matematyka Victora D’Hondta. Metoda ta jest używana do podziału mandatów w systemach wyborczych skonstruowanych wokół proporcjonalnej reprezentacji z listami wyborczymi. Jak w takim razie rozumieć mechanizm, który stoi za podziałem mandatów w wyborach do polskiego Sejmu?

W metodzie D’Hondta brane są pod uwagę tylko komitety, które przekroczyły próg wyborczy, który przypomnijmy dla pojedynczego komitetu wyborczego wynosi 5 proc., a dla koalicji partii – 8 proc. (dla mniejszości narodowych nie ma progu wyborczego).

Aby rozdzielić mandaty w danym okręgu, dzieli się liczbę głosów uzyskanych przez każdy komitet przez kolejne liczby naturalne (1,2,3,4, itd.). Następnie wyniki każdego kolejnego dzielenia (dla każdego komitetu wyborczego) szereguje się od największego do najmniejszego. W ten sposób przydziela się mandaty: idąc od największej wartości powstałej z dzielenia wyniku każdego komitetu wyborczego, po jednym dla każdego takiego wyniku, aż do wyczerpania puli mandatów.

Jeśli po wykonaniu dzielenia kilka list ma ten sam iloraz, który jest uszeregowany jako ostatni w kolejce po mandaty, wtedy mandat otrzymuje ten komitet, które zebrał największą liczbę głosów.

Od kilku już lat podnosi się zarzut, że ta metoda faworyzuje duże ugrupowania, skutecznie blokując szansę dostania się do Sejmu mniejszym partiom. Jest to zarzut jak najbardziej trafny. Za wprowadzeniem takiego systemu dzielenia mandatów przemawiała chęć uniknięcia zbytniego rozdrobnienia politycznego w niższej izbie parlamentu. Pragmatyka polityczna oraz doświadczenia z przeszłości, zwłaszcza z początku lat 90., doprowadziły do tego, że dziś głosy oddane przez Polaków są zamieniane na liczbę mandatów dla danego komitetu przy wykorzystaniu metody D’Hondta.

Jak głosować w najbliższych wyborach 2019?

Jak głosować, aby nasz głos był ważny? Przede wszystkim należy pamiętać, że można głosować tylko na jedną listę. Aby oddać ważny głos należy zaznaczyć znakiem X jedną kratkę znajdującą się przy nazwisku kandydata na jednej liście. Takie postawienie X przy konkretnym kandydacie wskazuje, że wyborca chce, aby to właśnie ten kandydat miał pierwszeństwo w uzyskaniu mandatu. Oznacza to, że mandaty zdobywają konkretni kandydaci, którzy zebrali najwięcej głosów, ale tylko z tych komitetów, które po pierwsze przekroczyły próg wyborczy oraz którym metoda D’Hondta umożliwiła udział w podziale puli mandatów.

Głos zostaje uznany za nieważny, jeśli wyborca postawi znak X przy jednym lub większej liczbie nazwisk na kilku listach. Oznacza to, że jeżeli wyborca zaznaczy kilka nazwisk, ale wszystkie one będą na tej samej liście, to taki głos uznaje się za ważny, a pierwszeństwo w otrzymaniu mandatu ma osoba z najwyższą pozycją na liście.

Podobna sytuacja, to znaczy, że oddajemy ważny głos, ma miejsce wtedy, gdy wyborca zaznaczy kandydata tylko na jednej liście, a kandydat ten został z niej skreślony. W takim przypadku głos pozostaje ważny, ponieważ wyborcy głosują nie na konkretnego kandydata, ale na listę wyborczą.

Należy także pamiętać, że niezaznaczenie żadnego nazwiska na żadnej z list jest równoznaczne z oddaniem głosu nieważnego.

Frekwencja w wyborach. Frekwencja w okręgu łódzkim

Wybory parlamentarne nigdy nie cieszyły się dużą popularnością w Polsce. Z reguły, w większości z nich brała udział mniej niż połowa uprawnionych do głosowania. Niekwestionowanym rekordem frekwencyjnym są wybory z 1989 roku. Wtedy do urn poszło 62,7 proc. Polek i Polaków. W dalszych latach frekwencja zatrzymała się w okolicach 45-ciu procent, z jednymi wyjątkowymi wyborami z roku 1993, kiedy to do urn poszło 52,1 proc. Polaków.

W ostatnich latach wyborcy coraz chętniej korzystali z prawa do oddania głosu na swoich przedstawicieli. W 2007 roku frekwencja wyniosła 53,9 proc., by w roku 2011 spaść do 48,9 proc. Ostatnie wybory to ponowny wzrost frekwencji do poziomu 50,9 proc. Jak będzie w tym roku?

Można przypuszczać, że frekwencja powinna przekroczyć 50 proc. Ostatnie lata to silna polaryzacja nastrojów politycznych w społeczeństwie, co przekłada się na większą mobilizację przy urnach. Twardy elektorat dwóch głównych obozów politycznych w Polsce nie tylko sam idzie głosować, ale także stara się przekonywać do swoich preferencji niezdecydowanych. To daje dużą szansę na wysoką frekwencję.

Z drugiej strony, istnieje możliwość, że spora część uprawnionych do głosowania zostanie w domach, zdegustowana poziomem toczącej się debaty politycznej. Ta część elektoratu będzie trudna do przekonania oraz wybredna, jeśli chodzi o jakość swoich politycznych przedstawicieli.

Frekwencja w wyborach w Łodzi

Jeśli chodzi o Łódź, to w przeciwieństwie do reszty kraju, w ostatnich latach nie ma się ona czego wstydzić. Frekwencja w Łodzi zawsze była jedną z wyższych w skali kraju. Podczas ostatnich trzech głosowań do parlamentu frekwencja w Łodzi ze sporym zapasem przekraczała 50 proc. Rekordowy był rok 2007, kiedy to do urn poszło 61,98 proc. uprawnionych do głosowania z okręgu łódzkiego. W roku 2011 frekwencja wyniosła 55,54 proc. a 4 lata temu było to 56,74 proc. Wyraźnie widać więc, że łodzian nie trzeba zbyt mocno mobilizować do udziału w wyborach. Frekwencja jest tutaj wysoka.

Czy podczas tych wyborów będzie tak samo? Najprawdopodobniej tak, chociaż coraz częściej podnoszone są głosy krytyczne wobec listy Koalicji Obywatelskiej, a zwłaszcza jedynki na liście łódzkiej - Tomasza Zimocha. Wielu zarzuca mu, że nie ma żadnych dokonań na polu polityki i niezbyt mocno zasłużył się dla samego miasta. To może spowodować, że część wyborców tradycyjnie głosujących na partie anty-PiS zostanie w domach, nie widząc dla siebie dobrego kandydata. W takiej konfiguracji dosyć mocno wzrastają szanse listy partii rządzącej, która być może będzie w stanie ugrać dobry wynik w Łodzi. Nie można wszakże zapominać o Lewicy, która tradycyjnie notuje w Łodzi dosyć wysokie poparcie (porównując z resztą kraju). Bardzo prawdopodobne jest, że i tym razem kandydaci Lewicy zdobędą kilka mandatów.

Wydaje się więc, że o frekwencję możemy być w Łodzi spokojni.

Wybory parlamentarne 2019

Wybory, które mogą odmienić Polskę już 13 października 2019 roku. Na portalu TuLodz.pl znajdziecie wszystkie najnowsze informacje na temat kampanii oraz wyników, które poznamy już niedługo. Jednego można być pewnym: wybory w okręgu łódzkim będą jednymi z najciekawszych w całym kraju. Czy niedawna informacja o tym, że ze startu na listach Koalicji Obywatelskiej rezygnuje coraz więcej polityków sprawi, że politycy tej opcji nie zdobędą tylu głosów w Łodzi na ile liczą? Czy Prawo i Sprawiedliwość przekona do siebie trudny elektorat łódzki, od wielu lat negatywnie nastawiony do partii prawicowych? A może wielkim wygranym okaże się Lewica, która zgarnie pulę niezadowolonych z KO?

Nie można także zapominać o kandydatach Konfederacji oraz PSL-u, którzy być może nie należą do faworytów, ale również startują w wyborach. Ich propozycje powinny być wysłuchane i wzięte pod rozwagę.

Na portalu TuLodz.pl dowiecie się wszystkiego, co trzeba wiedzieć na temat najbliższych wyborów parlamentarnych w Polsce.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.