reklama

Krzysztof Rutkowski broni Michała Kołodziejczaka. "Zarzuty są niepoważne"

Opublikowano:
Autor:

Krzysztof Rutkowski broni Michała Kołodziejczaka. "Zarzuty są niepoważne" - Zdjęcie główne
Autor: naszawielkopolska.pl | Opis: Michał Kołodziejczak nie pojawił się w Sejmie, w jego imieniu wystąpił Krzysztof Rutkowski.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości Łódź- Zarzuty wobec pana Michała Kołodziejczaka są niepoważne - tak w rozmowie z portalem TuLodz.pl mówi detektyw Krzysztof Rutkowski, który w imieniu polityka w poniedziałek (12 października) wystąpił na konferencji prasowej w Sejmie.
reklama

Kołodziejczak zawieszony w prawach członka KKO

Michał Kołodziejczak, polityk z regionu łódzkiego i były wiceminister rolnictwa, został ze skutkiem natychmiastowym zawieszony w prawach członka Klubu Koalicji Obywatelskiej. Powodem są oskarżenia byłych współpracownic, które zarzucają mu m.in. poniżanie i przemoc, a także zmuszanie do zażywania narkotyków. W tej sprawie w niedzielę (11 października) Kołodziejczak pojawił się w łódzkiej siedzibie Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Towarzyszył mu Krzysztof Rutkowski, którego polityk uczynił swoim pełnomocnikiem.

- Gdzie są teraz te panie, które go oskarżyły? Skoro było przestępstwo, to powinny zgłosić się na policję, a nie zrobiły tego. Dlaczego się pochowały?

reklama

- pyta retorycznie Rutkowski.

Byłego wiceministra reprezentuje znany detektyw

W Sejmie Michała Kołodziejczaka nie było.

- Pan Michał nie był w stanie dojechać ze względu na to, że po złożonym w dniu wczorajszym zawiadomieniu przed funkcjonariuszami ABW ma niejako brak możliwości udzielania informacji w tym zakresie. Z informacji, które otrzymaliśmy dziś, prokuratura ma zająć się tą sprawą i ma ją wyjaśnić

- mówi w imieniu byłego wiceministra Krzysztof Rutkowski.

Detektyw przyznaje, że Kołodziejczak zgłosił się do jego biura 4 września br.

- Przedstawił swój problem, że jest szantażowany, że jest zmuszany do określonego zachowania przez dwie kobiety, z którymi współpracował przed wyborami do parlamentu. Były to wolontariuszki, które mu pomagały. Oczywiście w momencie, kiedy pan Michał Kołodziejczak został wiceministrem rolnictwa, zaczęły się problemy, ponieważ kobiety te chciały uzyskiwać również swoje profity: stanowiska, możliwości ekonomiczne. Pan wiceminister nie był w stanie spełnić tych oczekiwań i zaczęły się problemy. Oczywiście doszło do spotkań, które, można powiedzieć, miały charakter obyczajowy.

reklama

"Prokuratura ma zająć się tą sprawą i ma ją wyjaśnić"

Krzysztof Rutkowski poinformował też, że z tego, co wie, Michał Kołodziejczak nikogo nie częstował ani narkotykami, ani żadnymi środkami odurzającymi. 

- W niedzielę (11 października) redaktor naczelny telewizji Nasza Wielkopolska, której jestem właścicielem, złożył zawiadomienie w Komendzie Powiatowej Policji w Jaworze. Zawiadomienie to dotyczyło patostreamingu, który obejmował charakter przekazywanych informacji w bardzo brutalny sposób. Funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Jaworze w trybie natychmiastowym przekazali te informacje do prokuratury, która podjęła stosowne czynności w tej sprawie

- dodaje detektyw.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo