Mężczyzna o tym samym imieniu, nazwisku i roku urodzenia
- Mężczyzna o tym samym imieniu, nazwisku i roku urodzenia został skazany za napaść na kobietę. Ja nigdy czegoś takiego nie zrobiłem! Poza tym nie zgadzają się imiona rodziców, adres zamieszkania ani miejsce urodzenia. Tymczasem w 2009 roku Komendant Wojewódzki Policji w Łodzi na podstawie wyroku na tego człowieka wydał decyzję dotyczącą mojej osoby
- twierdzi Krzysztof Rutkowski.
Zdaniem celebryty, historia jest bulwersująca i potwierdza to, jak łatwo mogą nas obciążyć cudze przestępstwa.
- Przez 17 lat byłem wyszydzany, opluwany, opisywany jako detektyw bez licencji. Dzisiaj takich przytyków nie może być. Ze względu na to, że decyzja o odebraniu licencji zapadła w oparciu o dokument, o wyrok sądowy, który nie dotyczy mojej osoby.
Krzysztof Rutkowski zamierza dochodzić swoich praw
Rutkowski zamierza dochodzić swoich praw. Wspiera go adwokat Wioleta Rogut.
- Wyrok został wydany na osobę, która miała takie same personalia, m.in. nazwisko, jak Krzysztof Rutkowski, która nie trudniła się działalnością detektywistyczną. Natomiast organ wydający decyzję o cofnięciu licencji na wykonywanie usług detektywistycznych dla Krzysztofa Rutkowskiego nie zweryfikował treści tego wyroku. Więc z uwagi na fakt, że w wyroku, który stanowił podstawę do cofnięcia licencji, nie zostały zawarte dane takie jak PESEL, a wyłącznie imię ojca, matki i data urodzenia, i te dane też nie zostały zweryfikowane w żaden sposób, nie pozostaje nic innego, jak tylko podjęcie działań zmierzających do tego, by decyzja, która została wydana w oparciu o wyrok nie wobec Krzysztofa Rutkowskiego, została unieważniona
- mówi prawniczka.
Dlaczego o całej sprawie mówi się dopiero teraz?
Dlaczego o całej sprawie mówi się dopiero teraz? Rutkowski twierdzi, że decyzji o cofnięciu uprawnień nigdy nie otrzymał do rąk własnych, ponieważ została wysłana na niewłaściwy adres, nie mógł się więc od niej odwołać. O odebraniu licencji dowiedział się... z mediów. Z kolei informacja o istnieniu wyroku, na podstawie którego uprawnienia zostały cofnięte, miała dotrzeć do niego podczas - dotyczącej innej historii - rozprawy sądowej kilka dni temu.
- Moim zdaniem to skandal. O wszystkim powiadomiłem Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W najbliższy poniedziałek jestem też umówiony z zastępcą Komendanta Wojewódzkiego Policji w Łodzi. Zrobię wszystko, żeby wyjaśnić tę sprawę
- zapewnia Rutkowski.
O komentarz poprosiliśmy KWP w Łodzi. Czekamy na odpowiedź.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.