reklama

Miejska spółka nie chciała ujawnić rejestru umów. Radny poszedł do sądu i wygrał

Opublikowano:
Autor:

Miejska spółka nie chciała ujawnić rejestru umów. Radny poszedł do sądu i wygrał - Zdjęcie główne
Autor: Kosma Nykiel | Opis: Kosma Nykiel wygrał w WSA z Holdingiem Łódź

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźHolding Łódź ma rejestr umów, ale nie chciał go ujawnić. Przekonywał, że to wewnętrzny, roboczy arkusz Excela, który nie stanowi informacji publicznej. Radny Kosma Nykiel nie zamierzał odpuszczać i poszedł do sądu. Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził bezczynność miejskiej spółki i zobowiązał ją do załatwienia wniosku radnego. Czy to oznacza, że dokument wreszcie ujrzy światło dzienne?
reklama

Holding Łódź nie chciał pokazać rejestru umów. Dlaczego?

Wszystko zaczęło się 26 marca 2026 roku. Wtedy Kosma Nykiel wystąpił do Holdingu Łódź z wnioskiem o udostępnienie wszystkich rejestrów umów prowadzonych przez spółkę od 2020 roku. Chciał otrzymać również te dokumenty, które spółka uznaje za wewnętrzne i robocze.

Odpowiedź przyszła 9 kwietnia. Rejestru jednak nie było. Holding wyjaśnił, że prowadzona przez niego ewidencja ma charakter wyłącznie wewnętrzny, służy organizacji pracy i wymianie informacji między pracownikami. Zdaniem spółki nie stanowi więc informacji publicznej.

W odpowiedzi na skargę Holding przekonywał, że rejestr prowadzony w Excelu jest jedynie narzędziem pomocniczym, które może zawierać dane podlegające bieżącym zmianom i korektom.

reklama

Co ciekawe, spółka nie kwestionowała tego, że same umowy, informacje o wydatkach czy kontrahentach mogą stanowić informację publiczną. Utrzymywała jednak, że czym innym jest treść umów, a czym innym wewnętrzny rejestr służący ich ewidencjonowaniu.

Radny nie zgodził się z takim stanowiskiem i skierował sprawę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi.

Kosma Nykiel kontra Holding Łódź. Sąd wydał wyrok

16 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi rozpoznał skargę radnego na posiedzeniu niejawnym, w trybie uproszczonym. Sąd stwierdził, że Holding Łódź dopuścił się bezczynności w sprawie wniosku o udostępnienie informacji publicznej. Jednocześnie uznał, że nie miała ona charakteru rażącego naruszenia prawa.

Spółka została zobowiązana do załatwienia wniosku Kosmy Nykiela w terminie 14 dni od doręczenia prawomocnego wyroku wraz z aktami sprawy. Sąd zasądził również na rzecz radnego 100 zł zwrotu kosztów postępowania. Nie uwzględnił natomiast jego żądania nałożenia na Holding grzywny w wysokości 5 tys. zł.

reklama

WSA nie nakazał wprost przekazania rejestru umów, lecz zobowiązał Holding do załatwienia wniosku zgodnie z prawem. Czy radny w końcu zobaczy dokument, o który zabiegał? Tego na razie nie wiadomo.

Sam Nykiel nie ukrywa satysfakcji. W mediach społecznościowych podsumował wynik krótko: „Kosma Nykiel - Holding Łódź 1:0”.

- Cieszę się z wygranej, ale jeszcze dużo mamy do zrobienia, żeby Łódź była zarządzana uczciwie i transparentnie. Obywatele powinni mieć dostęp do informacji o tym, jakie umowy, z kim i o jakiej wartości zawiera spółka komunalna, szczególnie zarządzająca tak dużym majątkiem jak Holding Łódź

- powiedział radny.

Nykiel od początku podważał stanowisko, że samo nazwanie rejestru dokumentem wewnętrznym wystarczy, by odmówić jego udostępnienia.

reklama

Co ciekawe, już w 2020 roku spółka, działająca wówczas pod nazwą Miejski Ogród Zoologiczny, informowała Nykiela o prowadzeniu takiej ewidencji. Mało tego. Jak wskazywał radny w skardze, na kopiach umów, które otrzymał podczas kontroli, widniały pieczątki potwierdzające ich wpisanie do rejestru. Tymczasem Holding przekonywał, że jest to jedynie wewnętrzny, roboczy arkusz kalkulacyjny.

Sześć lat później sprawa tego samego rejestru znalazła swój finał w sądzie. Choć, jak się okazuje, niekoniecznie jest to koniec całej batalii.

Holding czeka na uzasadnienie

Spór o rejestr Holdingu to nie tylko kwestia dostępu do jednego pliku w Excelu. Chodzi przede wszystkim o możliwość sprawdzenia, z kim i za jakie pieniądze miejska spółka zawiera umowy.

Pisaliśmy o tym już przy okazji prób ustalenia pełnych kosztów tegorocznego Łódź Summer Festival. Część wydatków ponosiły miejskie spółki, a informacji o wszystkich kontraktach nie można było znaleźć w publicznie dostępnych rejestrach. Holding Łódź zamawiał między innymi drogi tymczasowe i ogrodzenia na potrzeby imprezy. Nykiel oraz radni opozycji już wtedy zwracali uwagę, że bez dostępu do dokumentów miejskich spółek trudno poznać pełną skalę wydatków na festiwal.

reklama

Teraz sąd potwierdził, że Holding dopuścił się bezczynności przy rozpatrywaniu jego wniosku. Nie przesądził jednak w sentencji wyroku, że cały rejestr musi zostać ujawniony. Nie wiadomo też, czy spółka zaakceptuje rozstrzygnięcie, czy zdecyduje się na wniesienie skargi kasacyjnej do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

- Czekamy na uzasadnienie. Oficjalnie jeszcze go nie otrzymaliśmy. Dopiero wtedy będziemy podejmować decyzje

- powiedział nam Marcin Masłowski, rzecznik prasowy spółki.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo