reklama

Nynek umierał w męczarniach. Właściciel zrzucał go ze schodów. Zapadł wyrok

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Nynek umierał w męczarniach. Właściciel zrzucał go ze schodów. Zapadł wyrok - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: Mecenas Katarzyna Topczewska reprezentowała w sprawie Stowarzyszenie Animal SOS dla Zwierząt, oskarżyciela posiłkowego.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźW środę (24 czerwca) zapadł wyrok w sprawie doprowadzenia do śmierci psa Nynka. Oprawca, który nie karmił ani nie leczył zwierzęcia, a także zrzucał je ze schodów, w sądzie pierwszej instancji został skazany na 10 miesięcy prac społecznych i 6 lat zakazu posiadania zwierząt.
reklama

"Ta kara jest symboliczna, żeby nie powiedzieć, że żenująca"

- Ta kara jest symboliczna, żeby nie powiedzieć, że żenująca. Biorąc pod uwagę, że za takie okrucieństwo już od wielu lat w Polsce zapadają kary bezwzględnego pozbawienia wolności, złożyliśmy od tego wyroku apelację. Domagamy się, aby sąd uznał, że to było szczególne okrucieństwo, biorąc pod uwagę cierpienie zwierzęcia i to, że Nynek nie przeżył katowania. Domagamy się podwyższenia kary do trzech lat pozbawienia wolności bez zawieszenia i orzeczenia dziesięcioletniego zakazu posiadania zwierząt

- mówiła mecenas Katarzyna Topczewska reprezentująca w sprawie Stowarzyszenie Animal SOS dla Zwierząt, oskarżyciela posiłkowego, podczas pierwszej rozprawy apelacyjnej.

reklama

Jacek P. nie karmił ani nie leczył Nynka, zrzucał go ze schodów

Ostatecznie sędzia Monika Stefaniak-Dąbrowska skazała Jacka P. na pół roku więzienia. Okres obowiązywania zakazu posiadania zwierząt nie został zmieniony.

Dramat Nynka trwał wiele miesięcy, a światło dzienne ujrzał 12 lutego 2025 roku. Policjanci z Aleksandrowa Łódzkiego dostali informację, że w jednym z mieszkań dochodzi do znęcania się nad psem. Przekazała ją sąsiadka właściciela Nynka. Okazało się, że mężczyzna nie karmił ani nie leczył wiekowego i mocno schorowanego zwierzęcia. Do tego, ponieważ Nynek nie chodził, mężczyzna kilkanaście razy wciągał go za obrożę po schodach - pies wysuwał się z niej i spadał ze stopni. Obrażenia zwierzęcia były tak poważne, że mimo dwumiesięcznej walki o jego życie nie udało się Nynka uratować.

reklama
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo