Czy riksze znikną z Piotrkowskiej?
- Póki co, nie ma większego problemu, bo te na środku jezdni są cały czas opuszczone. Ale gdy system zostanie uruchomiony, to moja nie przejedzie ani między tymi na chodniku, ani na jezdni. Odległości między tymi drugimi są nawet mniejsze
- mówi właściciel rikszy.
Choć w ciągu ostatnich lat liczba rikszarzy wożących spacerowiczów po Piotrkowskiej i okolicach znacznie się zmniejszyła, to wciąż stanowią oni ważny element jej krajobrazu oraz atrakcję turystyczną. Czy słupki spowodują, że znikną z najsłynniejszej łódzkiej ulicy zupełnie?
"Możliwość poruszania się zależna od gabarytów"
- Słupki na ul. Piotrkowskiej mają na celu ograniczenie ruchu samochodowego. Rowery oraz hulajnogi mogą swobodnie się między nimi poruszać. W przypadku riksz nie istnieje żaden zdefiniowany standard wymiarów tych pojazdów - są one często indywidualnie konstruowane lub modyfikowane. W związku z tym nie było możliwości odniesienia się do jednolitego parametru szerokości przy projektowaniu rozstawu słupków. W praktyce oznacza to, że możliwość poruszania się riksz będzie zależała od ich indywidualnych gabarytów
- wyjaśnia Jacek Tokarczyk z biura prasowego Urzędu Miasta Łodzi.
Montaż słupków wciąż się nie zakończył
Na razie jednak montowanie słupków wciąż trwa. Choć system miał działać od początku 2026 roku, do tej pory nie został uruchomiony.
- Prace na ul. Piotrkowskiej są w toku i wymagają czasowych wygrodzeń oraz zabezpieczeń, co wpływa na estetykę przestrzeni. Zima wstrzymała część robót, które obecnie są finalizowane
- tłumaczy Jacek Tokarczyk.
Zanim system słupków zacznie funkcjonować, ma być dokładnie sprawdzony pod kątem technicznym oraz teleinformatycznym.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.