Akt oskarżenia w tej sprawie do Sądu Okręgowego w Warszawie skierowali śledczy z Prokuratury Regionalnej w Łodzi. Dwóm byłym dyrektorom zarzucają w nim oszustwa na szkodę 1 308 klientów i kwotę przekraczającą 387,6 mln. zł. Zarzuty łączą się z prowadzoną przez bank dystrybucją certyfikatów czterech funduszy inwestycyjnych. Oskarżonym grożą kary więzienia do 10 lat.
Byłym dyrektorom grozi do 10 lat więzienia
Akt oskarżenia to efekt ustaleń dowodowych poczynionych w jednym z wątków śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Regionalną w Łodzi oraz Delegaturę CBA w Poznaniu.
- Jak ustalono, oskarżeni podpisując w latach 2012 -2015 stosowne umowy, zdecydowali o przystąpieniu przez bank do dystrybucji certyfikatów czterech funduszy inwestycyjnych, bez badania produktu, w szczególności w zakresie prawdziwości danych zawartych w materiałach promocyjnych funduszy, ich polityki inwestycyjnej oraz aktywów bazowych. Wiedzieli także o wynikającej z braku doświadczenia, słabej wiarygodności biznesowej osób zarządzających funduszami
- przekazuje Krzysztof Kopania z Prokuratury Regionalnej w Łodzi.
Do funduszy przestały płynąć pieniądze
Wprowadzeni w błąd nabywcy certyfikatów byli przekonani, że bank jako instytucja zaufania publicznego, posiada rzetelną wiedzę na temat oferowanych funduszy. Nie byli też informowani, że wycofanie się z inwestycji w okresie budowania portfela uzależnione jest od dalszej sprzedaży produktu, a środki na wykup certyfikatów będą pochodzić z wpłat inwestujących klientów, a nie z zysków osiąganych z inwestycji prowadzonych przez fundusz - co odpowiadało mechanizmom funkcjonowania tzw. piramidy finansowej. Dystrybucja prowadzona była przez placówki banku na terenie całego kraju.
- Środki zainwestowane w fundusze nie przynosiły jednakże nabywcom certyfikatów spodziewanych korzyści, gdyż w maju 2016 roku banki zaprzestały ich sprzedaży. W związku z tym - co znamienne dla konstrukcji piramidy finansowej - fundusze przestały być zasilane nowymi środkami. Doszło do załamania płynności
- wyjaśnia Krzysztof Kopania.
Oskarżeni nie przyznają się do winy
W 2017 roku Komisja Nadzoru Finansowego zdecydowała o likwidacji wszystkich czterech funduszy inwestycyjnych. Prowadzona ona była do sierpnia 2025 roku. Inwestorzy, którzy kupili certyfikaty za pośrednictwem banku, zdołali odzyskać jedynie część ulokowanych środków finansowych, ponosząc straty na łączną kwotę ok. 136 mln zł.
- Oskarżeni o oszustwo dyrektorzy biura w śledztwie nie przyznali się do stawianych im zarzutów. Na ich majątku, a zwłaszcza nieruchomościach, dokonano zabezpieczenia majątkowego na łączną kwotę ok. 8,6 mln zł
- dodaje Kopania.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.