reklama

Polacy przecierają oczy ze zdumienia. Nazywają go polskim kolibrem

Opublikowano:
Autor:

Polacy przecierają oczy ze zdumienia. Nazywają go polskim kolibrem - Zdjęcie główne
Autor: Archiwum | Opis: Polacy przecierają oczy ze zdumienia. Nazywają go polskim kolibrem

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźW polskich ogrodach, na balkonach i działkach coraz częściej można zauważyć niezwykłego owada, który swoim zachowaniem przypomina egzotycznego ptaka. Fruczak gołąbek, bo o nim mowa, jeszcze kilkanaście lat temu był w Polsce spotykany sporadycznie. Dziś obserwuje się go regularnie, szczególnie podczas ciepłych miesięcy. Eksperci wskazują, że wpływ na to mają przede wszystkim zmiany klimatyczne oraz coraz dłuższe i cieplejsze sezony letnie.
reklama

Fruczak gołąbek to motyl z rodziny zawisakowatych. W przeciwieństwie do większości ciem prowadzi aktywny tryb życia w ciągu dnia. Największe zainteresowanie budzi jednak jego sposób poruszania się. Owad potrafi zawisać nieruchomo w powietrzu nad kwiatami i błyskawicznie manewrować między roślinami. Właśnie dlatego wiele osób myli go z kolibrem.

Charakterystyczną cechą fruczaka jest długa ssawka, którą pobiera nektar z kwiatów. Podczas żerowania niemal cały czas pozostaje w locie. Jego skrzydła pracują z ogromną częstotliwością, wydając przy tym charakterystyczny dźwięk przypominający brzęczenie niewielkiego śmigła.

Dorosłe osobniki osiągają rozpiętość skrzydeł od około 4 do 5 centymetrów. Mają krępą budowę ciała, szarobrązowe ubarwienie oraz pomarańczowo-czarne tylne skrzydła, które stają się widoczne podczas lotu. Dzięki temu owad wyróżnia się nawet na tle intensywnie kwitnących roślin.

reklama

Zmiany klimatu sprzyjają migracji fruczaków

Naturalnym środowiskiem fruczaka gołąbka są południowe regiony Europy, Afryka Północna oraz część Azji. Gatunek ten jest jednak znany z bardzo dalekich migracji. Co roku wiele osobników przelatuje setki, a nawet tysiące kilometrów, docierając do Europy Środkowej i Północnej.

Jeszcze na początku XXI wieku spotkanie fruczaka w Polsce należało do rzadkości. Obecnie owad obserwowany jest regularnie praktycznie w całym kraju. Coraz częściej pojawia się nie tylko na terenach wiejskich, ale również w dużych miastach. Widać go na balkonach, miejskich rabatach oraz w parkach.

Przyrodnicy podkreślają, że łagodniejsze zimy i wyższe temperatury sprzyjają przeżywalności tego gatunku. W części przypadków pojedyncze osobniki próbują nawet zimować w Polsce. Chowają się wtedy w szczelinach budynków, piwnicach czy naturalnych kryjówkach. Nadal jednak większość populacji nie jest w stanie przetrwać silnych mrozów.

reklama

Fruczak gołąbek nie jest zagrożeniem dla ludzi

Widok owada przypominającego kolibra często wywołuje zaskoczenie, a czasem także niepokój. W rzeczywistości fruczak gołąbek jest całkowicie niegroźny dla człowieka. Nie gryzie, nie żądli i nie przenosi chorób.

Specjaliści zwracają uwagę, że najlepszym zachowaniem podczas spotkania z tym owadem jest spokojna obserwacja. Fruczaki są bardzo płochliwe i gwałtowne ruchy zwykle powodują ich natychmiastową ucieczkę.

Owady szczególnie chętnie odwiedzają pelargonie, petunie, lawendę, budleje oraz floksy. Duże zainteresowanie budzą również rośliny wydzielające intensywny zapach i produkujące duże ilości nektaru. To właśnie dlatego fruczaki tak często pojawiają się na balkonach i tarasach obsadzonych kwiatami ozdobnymi.

reklama

Fruczak gołąbek pomaga zapylać rośliny

Choć część osób obawia się, że nietypowy owad może niszczyć rośliny, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Fruczak gołąbek pełni bardzo ważną funkcję w przyrodzie. Jest zapylaczem, podobnie jak pszczoły czy wiele gatunków motyli.

Podczas jednego dnia potrafi odwiedzić setki kwiatów, przenosząc pyłek pomiędzy roślinami. Dzięki temu wspiera proces zapylania zarówno dzikich gatunków, jak i roślin ozdobnych uprawianych w ogrodach.

Również gąsienice fruczaka nie stanowią większego zagrożenia dla upraw. Najczęściej żerują na przytulii, czyli roślinie powszechnie występującej na łąkach i nieużytkach. Nie są uznawane za poważne szkodniki warzyw czy kwiatów ogrodowych.

reklama

Polski „koliber” staje się symbolem cieplejszych sezonów

Coraz częstsze pojawianie się fruczaka gołąbka jest przez naukowców traktowane jako jeden z przykładów zmian zachodzących w europejskiej przyrodzie. Wraz ze wzrostem temperatur do Polski docierają gatunki, które jeszcze niedawno były charakterystyczne głównie dla południowej części kontynentu.

Podobne zjawisko obserwuje się również w przypadku innych owadów i ptaków migrujących. Dłuższe okresy ciepła, łagodniejsze jesienie oraz wcześniejsze nadejście wiosny sprawiają, że wiele gatunków rozszerza zasięg występowania.

Fruczak gołąbek stał się jednym z najbardziej charakterystycznych przykładów tych zmian. Dla jednych pozostaje przyrodniczą ciekawostką, dla innych symbolem szybko zmieniającego się klimatu i coraz bardziej egzotycznej fauny pojawiającej się w Polsce.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo