Pięć samochodów, ponad 170 tysięcy kilometrów i rachunek przekraczający 1,3 miliona złotych. Tak wygląda obsługa transportowa władz Łodzi w okresie od lipca 2025 do lipca 2026 roku. Dane pochodzą z odpowiedzi na interpelację radnych Sebastiana Bulaka i Piotra Ciepluchy, którzy postanowili sprawdzić, ile mieszkańców kosztuje utrzymanie służbowych samochodów prezydent i jej zastępców.
Radni zapytali nie tylko o pieniądze, ale również o trasy przejazdów, delegacje, koszty kierowców i zasady korzystania z samochodów. Na odpowiedź czekali niemal dwa miesiące. Interpelacja została złożona 6 sierpnia, a pismo z magistratu nosi datę 5 października.
Najwięcej kilometrów przejechała prezydent Zdanowska
Z przekazanego przez urząd zestawienia wynika, że pięć samochodów wykorzystywanych do obsługi prezydent i wiceprezydentów przejechało łącznie 170 tys. 494 kilometry. To tak, jakby przez 13 miesięcy, dzień po dniu, służbowe samochody władz Łodzi pokonywały łącznie około 430 kilometrów. Bez przerwy. Nawet w weekendy i święta.
Najwięcej kilometrów, bo 40 tys. 559, wykazano przy samochodach obsługujących Hannę Zdanowską. Niewiele mniej, 40 tys. 190 kilometrów, przejechała Skoda Superb pozostająca do dyspozycji pierwszego wiceprezydenta Adama Pustelnika.
Samochód Adama Wieczorka pokonał 33 tys. 206 kilometrów, Tomasza Piotrowskiego - 28 tys. 915, a Małgorzaty Moskwy-Wodnickiej - 27 tys. 624 kilometry.
Zdarzały się miesiące, w których przebiegi były szczególnie wysokie. W październiku 2025 roku samochód obsługujący prezydent przejechał 5 tys. 302 kilometry, a w listopadzie auto Adama Pustelnika 4 tys. 880 kilometrów.
Średnio każdy z pięciu samochodów pokonywał około 2 tys. 600 kilometrów miesięcznie. Same przebiegi nie oznaczają oczywiście niczego nieprawidłowego. Problem w tym, że z otrzymanych przez radnych dokumentów nie dowiemy się, dokąd odbywały się poszczególne podróże i jaki był ich cel.
Ponad 1,3 mln zł. Najwięcej kosztują kierowcy
Ile to wszystko kosztowało? Według odpowiedzi magistratu całkowite koszty obsługi transportowej prezydent i jej zastępców wyniosły 1 306 039,98 zł.
Z tej kwoty 854 273,35 zł stanowią koszty pracownicze związane z zatrudnieniem kierowców. Pozostałe 451 766,63 zł to wykazane przez urząd koszty użytkowania samochodów, obejmujące najem i paliwo.
Uwagę zwracają też wydatki związane z wynajmem samochodu Hanny Zdanowskiej. Poprzednia Skoda Superb kosztowała miasto 5501,79 zł miesięcznie. Umowę zawarto w listopadzie 2024 roku na 36 miesięcy, ale rozwiązano ją już 30 marca 2026 roku.
Dzień później rozpoczął się najem kolejnej Skody Superb. Tym razem miesięczna opłata wynosi aż 9205,32 zł. To o ponad 3700 zł więcej, niż wcześniej.
W dokumentach nie wyjaśniono, dlaczego poprzednią umowę rozwiązano przed terminem ani co uzasadnia tak znaczny wzrost ceny. Wiadomo natomiast, że od grudnia 2025 do marca 2026 roku do obsługi prezydent wykorzystywano również samochód zastępczy VW Arteon.
Dokąd jeżdżą służbowe samochody?
Sebastian Bulak i Piotr Cieplucha chcieli również wiedzieć, dokąd wyjeżdżały samochody służbowe poza granice Łodzi. Prosili o daty, trasy, cele podróży, liczbę kilometrów oraz koszty poszczególnych wyjazdów.
Odpowiedź magistratu może zaskakiwać.
„Urząd Miasta Łodzi nie prowadzi rejestrów delegacji służbowych pozwalających na udzielenie odpowiedzi w zakresie podanym w punkcie 4”
- poinformował sekretarz miasta Wojciech Rosicki.
Urzędnicy wyjaśnili jednocześnie, że delegacje kierowców rozliczane są zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem dotyczącym podróży służbowych.
A co z wykorzystaniem samochodów do celów prywatnych?
Magistrat powołał się na zarządzenie Hanny Zdanowskiej z 12 marca 2026 roku, zgodnie z którym samochodów służbowych nie wykorzystuje się prywatnie. Nie przedstawił jednak szczegółowej dokumentacji pozwalającej zweryfikować trasy poszczególnych przejazdów.
Z odpowiedzi nie wynika jednak, czy urząd prowadzi karty drogowe lub inną ewidencję pozwalającą sprawdzić, dokąd i w jakim celu jeździły samochody.
Radni chcieli również otrzymać szczegółowe zestawienie wszystkich wydatków, z numerami dokumentów księgowych, datami i kwotami. Urząd stwierdził, że jego przygotowanie wymagałoby „bardzo obszernej, gruntownej i czasochłonnej analizy dokumentów, o charakterze audytowym”.
- Nie pytaliśmyo tajemnice państwowe. Pytaliśmyo samochody, paliwo, delegacje i pieniądze mieszkańców. Od samorządu oczekuję prostego standardu: każda publiczna złotówka powinna być możliwa do rozliczenia, a każdy służbowy wyjazd do uzasadnienia
- mówi Sebastian Bulak.
„Czy Urząd Miasta Łodzi prowadzi karty drogowe lub inną ewidencję tras i celów przejazdów samochodów służbowych, podobnie jak np. w Białymstoku? Jeśli tak, dlaczego nie udostępniono tych danych radnym? Jeśli nie, w jaki sposób urząd kontroluje, czy samochody nie są wykorzystywane do celów prywatnych?”
- takie pytania wysłaliśmy do Biura Prasowego UMŁ. Do czasu publikacji odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.