Ryanair ogranicza loty w Polsce
Ryanair zapowiedział zmiany w zimowym rozkładzie lotów. Jak informuje portal Fly4free.pl, przewoźnik czasowo zawiesi zimą siedem tras z polskich lotnisk.
To element szerszej decyzji irlandzkiej linii dotyczącej sezonu zimowego. Rynek Lotniczy podaje z kolei, że Ryanair obniżył prognozę liczby pasażerów w roku finansowym 2027 z 216 do 214 mln. Jednocześnie przewoźnik chce ograniczyć liczbę oferowanych miejsc zimą, kiedy popyt na podróże jest niższy.
Powodem są przede wszystkim wysokie ceny paliwa. Według Rynku Lotniczego ograniczenie zimowego rozkładu ma pozwolić Ryanairowi zmniejszyć stratę w sezonie o około 70-100 mln euro.
Co z lotami Ryanaira z Łodzi?
Sytuacja będzie miała przełożenie na loty z Łodzi. Co prawda, Londyn Stansted pozostanie w zimowym rozkładzie z taką samą liczbą rotacji jak obecnie.
Teraz Ryanair lata z Łodzi do Londynu sześć razy w tygodniu, poza piątkiem. W sezonie zimowym również zaplanowano sześć rotacji tygodniowo. Nie będzie rejsów we wtorki i środy, ale w niedzielę przewidziano dwie rotacje.
Zmiana czeka natomiast pasażerów podróżujących do Bergamo.
Od listopada do 4 stycznia Ryanair będzie latał z Łodzi do Bergamo dwa razy w tygodniu - w poniedziałki i piątki. Później połączenie zostanie zawieszone na trzy tygodnie.
Rejsy zostaną wznowione od 1 lutego. Ponownie będą odbywać się dwa razy w tygodniu - w poniedziałki i piątki.
Dla pasażerów może to oznaczać mniejszą liczbę dostępnych miejsc. Pytanie też, czy sytuacja nie przełoży się na ceny biletów.
Do Brukseli możemy latać tylko do 22 października
Przypomnijmy, że wcześniej Ryanair z uwagi na koszty podjął decyzję o ograniczeniu działalności w Belgii.
- Belgia to kraj, w którym ograniczamy naszą działalność, ponieważ rząd podnosi podatki. Jeszcze w tym roku planowane jest podwojenie podatku lotniczego, dlatego jesteśmy zmuszeni zredukować naszą ofertę w Belgii o około 30 proc. Ograniczymy działalność naszej bazy w Charleroi, wycofując z niej pięć samolotów. W efekcie część tras zostanie zlikwidowana, a na pozostałych zmniejszy się częstotliwość lotów
- powiedział dla Pulsu Gdańska (redakcji naszej sieci) Jason McGuinness, Chief Commercial Officer Ryanaira i dodał:
- To konsekwencja - naszym zdaniem - błędnych decyzji władz, które podnoszą podatki lotnicze w czasie, gdy inne państwa obniżają opłaty i podatki. Przeniesiemy nasze moce przewozowe tam, gdzie koszty operacyjne są najbardziej konkurencyjne, ponieważ niskie ceny biletów wymagają niskich kosztów działalności.
Na decyzji przewoźnika straci m.in. Łódź. Ostatni lot do Brukseli zaplanowano na 22 października.
Połączenie z Łodzi do Brukseli-Charleroi zostało uruchomione cztery lata temu. Samoloty kursowały dwa razy w tygodniu.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.