reklama

Szpital im. Madurowicza. To pewne. Ten oddział na Wileńskiej przestaje istnieć. Dyrekcja wylicza, dlaczego

Opublikowano:
Autor:

Szpital im. Madurowicza. To pewne. Ten oddział na Wileńskiej przestaje istnieć. Dyrekcja wylicza, dlaczego - Zdjęcie główne
Autor: Karolina Brózda | Opis: W tej chwili szpital na Wileńskiej jest najbardziej wysuniętą na zachód placówką, której mieszkańcy w stanach nagłego zachorowania, mogą liczyć na pomoc

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Wiadomości ŁódźOdział chorób wewnętrznych, który teraz znajduje się przy ulicy Wileńskiej na Retkini ma zostać przeniesiony do głównej siedziby Szpitala Pirogowa, pod który administracyjnie podlega. W sprawę zaangażowali się medycy z Okręgowej Rady Lekarskiej, którzy wystosowali apel. Ich zdaniem to zły pomysł.
reklama

Okręgowa Rada Lekarska w Łodzi wystosowała apel dotyczący planowanej restrukturyzacji Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. M. Pirogowa w Łodzi. Dokument został skierowany do marszałka, który pełni funkcję organu prowadzącego placówkę. " Prezydium ORL wzywa Marszałka Województwa Łódzkiego do wycofania się  z przedstawionego planu restrukturyzacji podległych mu jednostek".  

Adam Miller, sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi poinformował, że o sprawie powiadomili ich pracownicy Madurowicza. - Trafił do nas list od lekarzy i pracowników medycznych pracujących w Szpitalu Madurowicza z prośbą o zajęcie stanowiska w sprawie planu przeniesienia oddziału chorób wewnętrznych – mówi Adam Miller, Sekretarz Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. 

reklama

Restrukturyzacja w Wojewódzkim Specjalistycznym Szpitalu im. M. Pirogowa w Łodzi. Lekarze są zaniepokojeni

Jak tłumaczy prośba ta wynika z zaniepokojenia lekarzy sytuacją pacjentów z zachodniej strony miasta i gmin ościennych. - W tej chwili szpital na Wileńskiej jest najbardziej wysuniętą na zachód placówką, której mieszkańcy w stanach nagłego zachorowania, mogą liczyć na pomoc. Apelujemy więc do Marszałka Województwa, by planowana reorganizacja nie odbiła się na bezpieczeństwie mieszkańców Łodzi  - dodaje Adam Miller.

W przyjętym stanowisku medycy wyrazili zaniepokojenie kierunkiem oraz tempem planowanych zmian organizacyjnych w szpitalu. Podkreślili, że proces restrukturyzacji powinien być prowadzony w sposób transparentny, z uwzględnieniem opinii środowiska medycznego oraz z poszanowaniem bezpieczeństwa pacjentów i stabilności pracy personelu. Zdaniem lekarzy - plany przeniesienia oddziału chorób wewnętrznych, który teraz znajduje się przy ulicy Wileńskiej na Retkini do głównej siedziby Szpitala Pirogowa to zły pomysł. 

reklama

Prezydium Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi stanowczo sprzeciwia się planom przeniesienia Oddziału Chorób Wewnętrznych z Ośrodka Szpitalnego im. Madurowicza do głównego budynku WSS im. Pirogowa w Łodzi oraz dalszej redukcji liczby łóżek internistycznych

 - czytamy w apelu.

Medycy tłumaczą, że oddziały chorób wewnętrznych stanowią podstawę szpitalnego zabezpieczenia medycznego i odgrywają kluczową rolę w poważnych zachorowaniach. Powinny być łatwo dostępne dla mieszkańców, a nie skumulowane w ścisłym centrum miasta. Dla zachodniej części Łodzi i miast ościennych rolę szpitala "rejonowego" od lat spełnia Ośrodek przy ul. Wileńskiej 37.

Dysponując dużą przestrzenią i świetnie wykwalifikowaną kadrą ratuje życie i zdrowie pacjentów ze schorzeniami internistycznymi, w tym wielochorobowością. Stanowi też zabezpieczenie łóżek dla chorych wstępnie zaopatrywanych w innych podmiotach, gdzie z powodu przepełnienia oddziałów nie ma możliwości hospitalizacji osób jej wymagających. Likwidacja kolejnych miejsc szpitalnych rażąco narusza interes zdrowotny Łodzian i będzie stanowić realne zagrożenie dla pacjentów, ale też personelu medycznego sąsiednich izb przyjęć i oddziałów ratunkowych, do których zgłaszać się będą pacjenci. Spowoduje to pogorszenie warunków pracy w tych miejscach i dalsze pogłębienie kryzysu kadrowego

reklama

 - uważają lekarze, z okręgowej izby.  

Kilka miesięcy temu zagrożony likwidacją był oddziały ginekologiczno-położniczy i neonatologii w szpitalu im. Madurowicza w Łodzi. Na szczęście udało się tego uniknąć, choć konieczne było wprowadzenie pewnych zmiany - na przykład zmniejszono liczbę łóżek.

Czy tym razem uda się również "uratować" oddział o którym wspomina Okręgowa Izba Lekarska?

Zapytaliśmy o to Urząd Marszałkowski oraz dyrekcje szpitala. 

reklama

"Decyzja podjęta z myślą o bezpieczeństwie pacjentów oraz personelu medycznego"

Adam Marczak, dyrektor Wojewódzkiego Specjalistycznego Szpitala im. Pirogowa w Łodzi, poinformował nas, że decyzja o przeniesieniu Oddziału Chorób Wewnętrznych została podjęta przede wszystkim z myślą o bezpieczeństwie pacjentów
oraz personelu medycznego.

Kluczowym czynnikiem była awaria tomografu komputerowego w Ośrodku Szpitalnym im. Madurowicza oraz brak możliwości
zapewnienia ciągłości diagnostyki na miejscu. Lekarze pracujący na oddziale jasno wskazali, że obecna sytuacja wiąże się z ryzykiem dla pacjentów, wynikającym z konieczności ich transportu na badania. Muszę również zaznaczyć, że urządzenie ma już 11 lat, a koszt jego naprawy jest bardzo wysoki i nie daje gwarancji trwałego rozwiązania problemu. W aktualnej sytuacji finansowej Szpitala zarówno naprawa, jak i zakup nowego tomografu nie są możliwe do zrealizowania

 - wylicza Adam Marczak.

Dodatkowo, jak dodaje, budynek przy ul. Wileńskiej wymaga kosztownych prac remontowych, których przeprowadzenie obecnie przekracza  możliwości placówki. -  Przeniesienie oddziału do głównej siedziby przy ul. Wólczańskiej pozwoli zapewnić pacjentom dostęp do diagnostyki na miejscu oraz znacząco poprawi warunki ich pobytu. Mówimy o pomieszczeniach, które spełniają aktualne standardy sanitarne i mają dostęp do łazienki. Redukcja liczby łóżek wynika z dostępnej przestrzeni w nowej lokalizacji, natomiast równocześnie oznacza poprawę jakości leczenia i komfortu pacjentów. Podkreślam także, że odległość między obiema lokalizacjami jest niewielka i nie wpływa w istotny sposób na dostępność świadczeń. Pomiędzy Ośrodkiem Szpitalnym im. Madurowicza przy ul. Wileńskiej, a główną siedzibą Szpitala przy ul. Wólczańskiej mamy odległość wynoszącą 4,3 km. Przejazd zajmuje ok. 10 minut - argumentuje.

Zdaniem władz, biorąc pod uwagę wszystkie uwarunkowania organizacyjne, finansowe i infrastrukturalne, przyjęte rozwiązanie jest na dziś najbardziej odpowiedzialne.  - W obecnej sytuacji nie przewiduję możliwości zmiany tej decyzji, zarówno w zakresie przeniesienia oddziału, jak i liczby łóżek - przyznaje dyrektor Marczak.

reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy
logo