O planach magistratu jako pierwszy poinformował Daniel Siwak z portalu „Rynek Kolejowy”, co wywołało mieszane opinie wśród mieszkańców.
Food trucki zamiast torowiska?
W ubiegłym roku podczas ŁSF tramwaje linii 43 jeździły przepełnione zarówno w stronę Łodzi, jak i Konstantynowa. Dlaczego więc w tym roku miasto chce z nich zrezygnować?
Organizatorzy argumentują, że ulica Konstantynowska ma pełnić funkcję głównej drogi ewakuacyjnej. W przypadku nagłego zagrożenia (np. załamania pogody) tłum zostanie skierowany na jezdnię i torowisko, co wymaga odłączenia napięcia w sieci trakcyjnej.
Argumentacja ta wywołała zdziwienie u części radnych.
- Ja przyznam, że jestem zaskoczony, że ulica Konstantynowska z jezdnią o szerokości mniej więcej siedem metrów, plus torowisko drugie tyle, ma być miejscem ewakuacji na 150 tysięcy osób
- twierdzi Kosma Nykiel, radny Rady Miejskiej w Łodzi.
Głos zabrał również Robert Maćkowiak ze związku zawodowego, który w zeszłym roku osobiście prowadził tramwaj linii 43 przez wszystkie trzy dni festiwalu.
- W zeszłym roku organizatorzy zostali pokonani przez własny sukces. W piątek zabezpieczenie składało się z barierek ustawionych co 20 metrów, połączonych biało-czerwoną taśmą, którą ludzie po prostu rwali. Krytyczny był moment około północy, gdy po zakończeniu koncertów głównych gwiazd dziesiątki tysięcy ludzi naraz wylały się na ulicę. Wtedy rzeczywiście wstrzymywaliśmy ruch w porozumieniu z Centralą Ruchu
- mówił Robert Maćkowiak.
Według motorniczego tramwaj powinien zostać utrzymany, ale pod warunkiem, że organizator zapewni o 150% więcej personelu zabezpieczającego oraz solidne, fizyczne wygrodzenia torowiska.
Dodatkowo, jak przekazywał wcześniej Daniel Siwak, ulica Konstantynowska na odcinku Krańcowa - Juszczakiewicza, która w ubiegłym roku służyła jako ciąg pieszo-autobusowy, w tym roku ma posłużyć jako strefa gastronomiczna dla food trucków, co gryzie się z planem zagospodarowania tego terenu jako miejsca ewakuacji.
Trzy dni bez torowiska. Co z komunikacją zastępczą?
W trakcie posiedzenia przedstawiciele ZDiT potwierdzili, że linia 43, jeśli zniknie, to na pełne trzy dni. Na ten moment wciąż nie wiadomo jednak, co z komunikacją zastępczą, o którą od samego początku dopytywał Marcin Hencz, przewodniczący Komisji Transportu i Ruchu Drogowego.
Z jej organizacją, zdaniem Roberta Maćkowiaka, może być spory problem. Przy jednoczesnym uruchomieniu specjalnej linii festiwalowej i utrzymaniu stałych połączeń w mieście może zabraknąć zarówno kierowców, jak i autobusów. Według niektórych uczestników posiedzenia, możliwy problem z organizacją komunikacji zastępczej i blokada ruchu kołowego na granicy miast, może spowodować odcięcie Konstantynowa Łódzkiego od komunikacji.
Jak przekazali przedstawiciele Zarządu Dróg i Transportu w Łodzi, dokładną organizację ruchu w trakcie trwania festiwalu mamy poznać w połowie czerwca.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.