Gdy 38-latek wyniósł z budynku worek i torbę, a następnie w pospiechu wrzucił je do bagażnika, funkcjonariusze postanowili działać. Na ich widok mężczyzna wziął nogi za pas i próbował czmychnąć. Daleko jednak nie uciekł. Szybko wyszło na jaw, dlaczego próbował uniknąć kontroli. W aucie znaleziono 120 paczek papierosów i 11 kilogramów tytoniu bez polskich znaków akcyzy.
Reszta była w domu
To był jednak dopiero początek. W mieszkaniu mężczyzny odkryto prawdziwy magazyn kontrabandy: 2560 paczek papierosów i 38,5 kg tytoniu do palenia. W sumie przejęto 2920 paczek i niemal 50 kg nielegalnego towaru o wartości przekraczającej 111 tys. zł.
W sprawę zamieszany jest także 45-letni kierowca taksówki. W należącym do niego pomieszczeniu gospodarczym znaleziono kolejne 240 paczek papierosów.
- Cały zajęty podczas kontroli towar trafił do magazynu depozytowego łódzkiej KAS. Uszczuplenia w podatku akcyzowym, którym zapobiegli funkcjonariusze SCS szacowane są na prawie 148 tys. zł
- informuje podkom. Beata Bińczyk, oficer prasowy Izby Administracji Skarbowej w Łodzi.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.