17 kwietnia około godziny 4 nad ranem dyżurny koluszkowskiej policji otrzymał zgłoszenie, że ktoś jedzie autostradą na rowerze. Rzgowscy policjanci ruszyli w kierunku wskazanego odcinka trasy. W rejonie miejscowości Modlica ich oczom ukazał się 63-letni mężczyzna jadący rowerem środkiem autostrady. Jak się okazało, był w stanie dalekim od treźwości...
- Z trudem utrzymywał się na nogach, nie był w stanie podać swoich danych. Badanie stanu trzeźwości mężczyzny wykazało prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie. Policjanci zakończyli tę niebezpieczną podróż a lekkomyślny rowerzysta został doprowadzony do pomieszczenia dla osób zatrzymanych, do momentu aż wytrzeźwieje
- relacjonuje Aneta Kotynia, oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji powiatu łódzkiego wschodniego.
Słony mandat dla cyklisty
Jak później ustalono, rowerem jechał 63-letni mieszkaniec gminy Brójce. Za swoje skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie został ukarany mandatem w wysokości 2,5 tys. złotych.
Policja podkreśla: autostrada to nie miejsce dla rowerów:
- Rowerzyści nie mogą korzystać z autostrad. Dotyczy to, także przypadku poruszania się jedynie pasem awaryjnym lub poboczem. Apelujemy do wszystkich rowerzystów o zdrowy rozsądek i przestrzeganie obowiązujących przepisów, które mają na celu zapewnienie bezpieczeństwa na drogach. Nietrzeźwy rowerzysta na autostradzie to skrajnie niebezpieczne wykroczenie
- dodaje Aneta Kotynia.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.