Reklama

Reklama

Kazimierz Moskal: „Każda porażka dokłada nam niepewności” [ROZMOWA]

Opublikowano: Ostatnia modyfikacja:
Autor:

Kazimierz Moskal: „Każda porażka dokłada nam niepewności” [ROZMOWA] - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Kazimierz Moskal rozmawiał z nami po spotkaniu z Legią Warszawa, a przed kolejnym spotkaniem z Wisłą Płock. Zdradził, co zawodnicy muszą wykonać, żeby uniknąć kolejnej porażki z rzędu i jak mentalnie wygląda zespół w tak trudnym dla siebie momencie. 

Jakub Balcerski: W meczach ŁKS-u od jakiegoś czasu zdarza się taki moment przestoju, w którym nie potraficie powstrzymać przeciwnika przed odwróceniem wyniku, a następnie nie reagujecie. To jest waszą bolączką, choć zgaduję, że trudną do usprawnienia.

Kazimierz Moskal: To zawsze trudny moment, prowadziliśmy 1:0, potem 2:1. Kiedy dostaje się dwie bramki to niełatwo się podnieść, zwłaszcza jeśli ma się świadomość, ile do tego momentu włożyliśmy w tamto spotkanie. Faktycznie w meczu z Legią ten gol na 3:2 nas przytłoczył. A co trzeba zrobić? Pracować, wyeliminować błędy i oprócz tego, żeby dobrze grać, także szczelnie bronić.

JB: Przed wami teraz ci przeciwnicy, których przed sezonem nazwalibyśmy poza tym najtrudniejszym okresem w terminarzu, który zgodnie z przewidywaniami okazał się trudny. Teraz wszyscy chcą widzieć was w dużej walce, choćby w najbliższym starciu z Wisłą Płock. To nie będzie łatwe spotkanie, ale zgaduję, że chcecie powalczyć jeszcze więcej niż z Legią?

KM: Tak, Wisła Płock też nie ma dużej zdobyczy punktowej, więc będą jej szukać w spotkaniu u siebie. Dla nas każdy mecz jest ciężki i zdajemy sobie z tego sprawę. Przede wszystkim musimy przerwać tę niechlubną serię, bo każda porażka dokłada nam jakiejś niepewności, już nie tylko u poszczególnych zawodników, ale też całości drużyny i to jest normalne. Potrzeba meczu, gdzie zagramy na zero z tyłu, wszyscy znowu poczują tą moc i pewność, bo wydaje mi się, że w kluczowych momentach czasem nam jej bardzo brakuje.

JB: Wydawało się, że w sobotę złapiecie tę pewność po pierwszym golu, za tym poszły też trybuny…

KM: Myślę, że na publikę nie mogliśmy narzekać, bo może i mieli taki moment, kiedy ich stłamsiło, ale zaraz poderwali się znowu do dopingu i było głośno. Trzeba tylko im podziękować, bo do tej pory stają za każdym razem na wysokości zadania, mimo że to tak samo trudne chwile dla nich. Są z nami nie tylko podczas tych łatwiejszych momentów, ale też teraz. Czujemy to wsparcie po takich spotkaniach, a w środku w szatni każdy teraz musi mieć do siebie zaufanie.

JB: A jak mentalnie to wygląda w tym momencie wśród Pana zawodników?

KM: Trudno oczekiwać, żeby tu był uśmiech na twarzy. Każdy jest na swój sposób przybity tym, co się dzieje. Dzień, dwa po meczu zawodnicy muszą to przeżyć i przemyśleć, ale potem musimy się skupić na przygotowaniach do meczu z Wisłą Płock i postawić im tę rolę drużyny na odpowiednim poziomie, bo tylko w ten sposób będziemy gotowi, by z nimi zagrać to, co chcielibyśmy zobaczyć.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy