ŁKS Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Jak padały gole?
1:0 (38’) - Genialne podanie to mało powiedziane. Idealną piłkę wprost na nogę wbiegającego Michała Trąbki zagrał Kamil Dankowski. Bardzo aktywnemu w pierwszej części gry pomocnikowi Łódzkiego Klubu Sportowego nie pozostało nic innego, jak skonsumować ciasteczko podane na tacy przez Dankowskiego.1:1 (48’) - Bardzo szybko po zmianie stron do pracy zabrali się goście. Faulowany na lewej flance został rezerwowy Roman Gergel. Po dośrodkowaniu ze stojącej piłki bramkę strzałem głową zdobył Mateusz Grzybek.
2:1 (81’) - Łódzki Klub Sportowy jeszcze raz zaserwował swoim kibicom to samo danie. Piłka do prawej strony do Kamila Dankowskiego, a ten posyła wyśmienite podanie do Michała Trąbki, którym tym razem nie nogą, a głową umieszcza ją w siatce rywali.
2:2 (89’) - Bardzo kontrowersyjną decyzję podjął arbiter tego spotkania Tomasz Marciniak. W polu karnym ŁKS-u przewrócił się jeden z zawodników Termaliki, a arbiter bez wahania wskazał na 11. metr. Rzut karny na gola zamienił Piotr Wlazło, który po strzeleniu gola podbiegł do kibiców ŁKS-u i prowokował ich swoją cieszynką. Na trybunach zawrzało.
3:2 (90+9') - Tym razem faulowany w polu karnym został Carlos Moros Gracia, a arbiter Tomasz Marciniak w tym wypadku również nie wahał się i wskazał na wapno. Wielką odpowiedzialność na siebie w ostatniej akcji meczu wziął rezerwowy Łukasz Sekulski i zrobił to perfekcyjnie.
!reklama!
ŁKS Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Pozostałe okazje
2’ - Piłkę na środku boiska odebrał Adam Radwański. Były zawodnik Widzewa ruszył w kierunki Arkadiusza Malarza i starał się zaskoczyć go strzałem z dystansu, ale strzał Radwańskiego przeleciał obok prawego słupka bramki ŁKS-u.10’ - Świetnie piłkę w środku pola rozegrali gospodarze. Antonio Domínguez miał na prawej stronie wolnego kolegę z zespołu, ale zdecydował się na trudniejszy wariant i podanie zewnętrzną częścią stopy do Ricardinho. Hiszpan zrobił to jednak trochę za mocno, ale pomysł świetny.
14’ - Po dośrodkowaniu w pole karne Termaliki pomylił się jeden z jej obrońców, który nie trafił w piłkę, a ta spadła pod nogi Piotra Gryszkiewicza. Młody zawodnik ŁKS-u trochę chyba jednak spanikował i w dogodnej sytuacji fatalnie skiksował.
19’ - Tym razem kapitalną okazję miał Michał Trąbka. Bardzo ładnie na prawej stronie pokazał się Kamil Dankowski, który idealnie dograł na środek do wbiegającego w pole karne Trąbki. Pomocnik ŁKS-u zwiódł środkowego obrońce i stanął oko w oko z Tomaszem Loską. Niestety dla łódzkich fanów, piłkarz gospodarzy uderzył w sam środek bramki. Tomasz Loska wyciągnął tylko rękę i to wystarczyło, aby zatrzymać strzał Michała Trąbki.
25’ - Kolejna akcja łodzian. Piotr Gryszkiewicz rozegrał futbolówkę na jeden kontakt z Michałem Trąbką, następnie młody Ełkaesiak przygotował sobie piłkę do strzału i uderzył w kierunku dalszego rogu. Loska znów był jednak na posterunku.
32’ - Znów w roli głównej wystąpił Michał Trąbka. Zawodnik ŁKS-u odebrał podanie z lewej strony pola karnego Termaliki i przebojem chciał się wedrzeć między obrońców rywali. Prawie mu się to udało, ale w ostatniej chwili został zatrzymany.
33’ - Tym razem swoich sił próbował Adrian Klimczak. Lewy defensor podprowadził futbolówkę w okolicę 20. metra od bramki strzeżonej przez Tomasza Loskę i huknął w kierunku okienka bramki. Kibice widzieli już piłkę w siatce, ale ta minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką.
36’ - ŁKS nie przestawał naciskać na lidera tabeli. Teraz Pirulo mięciutko podał do szukającego sobie miejsca między stoperami Trąbki. Ten klatką zgrał do nabiegającego Domínguez, a Hiszpan uderzył z pierwszej piłki. Z tym uderzeniem także poradził sobie mający mnóstwo pracy golkiper Termaliki.
40’ - Michał Trąbka poczuł krew. Strzelec bramki wygarnął w parterze piłkę spod nóg rywali i napędził kolejny atak swojej ekipy. Trąbka szczęśliwie posłał futbolówkę do Pirulo, a Hiszpan wpadł w pole karne i szukał długiego rogu bramki. Piłka o centymetry minęła jednak słupek bramki lidera Fortuna 1 Ligi.
53’ - Bardzo blisko prowadzenia byli gracze z Niecieczy. Do piłki dośrodkowanej z prawego sektora doszedł prawie Kacper Śpiewak, ale napastnik Termaliki nie sięgnął futbolówki na 6. metrze od bramki.
57’ - Na prawej stronie pokazał się bohater pierwszej połowy, Michał Trąbka. Pomocnik posłał mocną centrę w pole karne, którą w ostatniej chwili przeciął Wiktor Biedrzycki.
63’ - Piłkę wrzuconą w pole karne z autu wybili gracze z Łodzi, ale ta spadła pod nogi Stefanika, który uderzył z pierwszej piłki z okolic 16. metra. Uderzenie mocne, ale dalekie od ideału.
77’ - W drugiej części gry łodzianie nie mieli już tyle do powiedzenia, co przed przerwą. Strzał Pirulo z 77. minuty był jedną z nielicznych okazji do tego momentu w drugich 45 minutach. Hiszpan zszedł na lewą nogę i bardzo mocno uderzył w kierunku bramki Loski. Bramkarz z Niecieczy książkowo sobie jednak poradził z tą próbą.
ŁKS Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Bohater meczu
Bohaterem spotkania nie sposób wskazać innego gracza niż Michał Trąbka. Zawodnik z numerem 19 na plecach dwukrotnie wpisał się na listę strzelców zamieniając na gole dwa wspaniałe dośrodkowania Kamila Dankowskiego.
ŁKS Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Wypowiedzi pomeczowe
- W tym tygodniu doszło do zmiany trenera. Nie wiemy do końca z jakich względów, ale my jesteśmy od grania. Wydaje mi się, że to był jeden z lepszych naszych meczów w ostatnim czasie. Jestem bardzo zadowolony z siebie i drużyny. Między mną, a Kamilem Dankowskim jest dobra chemia na boisku i poza boiskiem, bo mieszkamy obok siebie. Kamil powinien mieć trzy asysty, a ja trzy bramki, ale koncertowo zepsułem pierwszą swoją sytuację - powiedział po spotkaniu bohater, Michał Trąbka.
- Straciliśmy bramkę w ostatniej akcji meczu, bez której awansowalibyśmy już dzisiaj. Ja wierzę w ten zespół. Jesteśmy drużyną, która zasługuje na ten awans i pokażemy to w następnym meczu - powiedział wyraźnie sfrustrowany trener gości, Mariusz Lewandowski, który nie czekając na pytania od dziennikarzy wyszedł z konferencji.
- Jestem dumny z tego zespołu, z tych chłopaków, z każdego z nich. Pokazali dzisiaj, że potrafią grać w piłkę, potrafią walczyć i przenosić góry. Wielki szacunek dla nich i podziękowania za to, że się nie poddali. W drugiej połowie mam wrażenie, że było jeszcze więcej determinacji niż w pierwszych 45 minutach, mimo że sił było mniej, a komplikacji na drodze do zwycięstwa więcej. Najpierw szybko stracona bramka, która nas nie podłamała, a później rzut karny, który też mógł zakończyć dla nas to spotkanie, ale my znowu walczyliśmy do końca - powiedział dumny ze swoich podopiecznych Marcin Pogorzała.
ŁKS Łódź - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 3:2 (1:0)
1:0 - Michał Trąbka 38’
1:1 - Mateusz Grzybek 48’
2:1 - Michał Trąbka 81'
2:2 - Piotr Wlazło 89' (k.)
3:2 - Łukasz Sekulski 90+8' (k.)
ŁKS: Malarz - Dankowski, Moros Gracia, Marciniak, Klimczak - Rozwandowicz, Pirulo (Wolski 80’), Trąbka (Nawotka 85’), Domínguez (Srnić 86’), Gryszkiewicz (Sajdak 86’) - Ricardinho (Sekulski 64’)
Termalica: Loska - Grzybek, Biedrzycki, Putiwcew, Wasielewski - Wlazło, Stefanik (Bezpalec 90+1'), Hubinek, Radwański, Śpiewak - Zeman (Gergel 46’, Żyra 90+1')
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.