Widzew i Legia to prawdopodobnie najwięksi wrogowie na naszym ligowym podwórku. Historia tej rywalizacji jest wielka i każda potyczka budzi ogromne emocje. Głównie te negatywne. Te udzielają się przede wszystkim kibicom. I przymykamy na to oko, bo w końcu są to przecież ludzie, którzy żyją emocjami. Jednak pewnych sytuacji nie powinno się lekceważyć - szczególnie, gdy mówimy o ludziach, którzy swoją zawodową przyszłość wiążą z piłką nożną.
Widzew kupił Steve'a Kapuadiego z Legii Warszawa. Czy to dobry transfer Łodzian opisywaliśmy tutaj. Sam ruch wzbudził jednak wielkie emocje, zarówno wśród czerwono-biało-czerwonych, jak i wśród "Wojskowych". Widzew kupując podstawowego zawodnika Legii zrobił bowiem coś, czego od lat nie zrobił nikt inny. Będąc ligowym rywalem stołecznego klubu, wyciągnął jej podstawowego piłkarza. Ostatni raz zrobił to...też Widzew, ale w latach 90. kupując Michalskiego i Szczęsnego.
Internauci-kibice komentowali transfer Kapuadiego w różny sposób. Nie brakowało oczywiście uszczypliwości czy wyzwisk wobec odwiecznego rywala. Jeden komentarz przykuł jednak naszą uwagę szczególnie. Wychwycili go sami kibice Widzewa. Mowa o wpisie pod postem Legii Warszawa na Instagramie. Widzimy komentarz o treści "JUDE JUDE, CAŁA ŁÓDŹ".
O co chodzi wie każdy, kto choć trochę interesuje się polską piłką. Poziom niski, ale ciekawe jest to kto jest autorem tego wpisu. To młody, początkujący sędzia piłkarski, Patryk Piesio. 17 latek wybrał zawód, w którym powinien być autorytetem dla innych, a treść jego komentarza wskazuje raczej na to, że zamiast sędziować mecze piłkarskie, powinien oglądać je co najwyżej z dolnych rzędów "Żylety". Piesio szybko usunął komentarz i zablokował swoje konto, ale w sieci nic nie ginie. Pytanie, czy w takiej sytuacji powininien zareagować PZPN?
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.