Prokuratura nie zgadza się na dobrowolne poddanie się karze
- Poza zarzutami o dwukrotne podżeganie do zabójstwa są także kolejne: o obrót narkotykami, wymuszenia rozbójnicze, pozbawienia wolności oraz wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w celu uzyskania dokumentu w postaci paszportu. Łukaszowi R. grozi dożywotnie pozbawienie wolności
- informuje prokurator Jerzy Zubrzycki z Łódzkiego Wydziału Zamiejscowego Prokuratury Krajowej.
Oskarżony złożył wniosek o dobrowolne poddanie się karze.
- Prokuratura nie wyraża na to zgody. Pan oskarżony złożył wyczerpujące wyjaśnienia, ale w związku z tymi zarzutami, a także tym, że ukrywał się przez 20 lat, popełnił też przestępstwo po tym, jak opuścił terytorium Polski, prokuratura doszła do wniosku, że jedyną karą jest kara bezwzględna, a nie kara zawieszenia
- dodaje prokurator Zubrzycki.
Obrońca złożył wniosek o wyłączenie jawności procesu
Kilka dni przed wyznaczonym terminem rozprawy mecenas Krzysztof Wąsowski, obrońca oskarżonego, złożył wniosek o wyłączenie jawności procesu. Umotywował go szczególnym interesem swojego klienta i jego rodziny - mieli oni otrzymywać groźby pozbawienia życia. Wniosek poparł prokurator Jerzy Zubrzycki, a przewodnicząca składu sędziowskiego, sędzia Dorota Siewierska, przychyliła się do niego. Dziennikarze musieli więc opuścić salę rozpraw.
Gruby Irek w latach 90. XX wieku stał na czele łódzkiej mafii
Proces Łukasza R. jest związany z działalnością łódzkiej mafii, która w latach 90. XX wieku przeżywała lata świetności. Na jej czele stał wtedy Ireneusz J., czyli Gruby Irek. W 1997 roku Łukasz R. miał dwukrotnie podżegać do jego zabójstwa. Prokuratura ustaliła, że dostarczył broń mężczyznom, którzy mieli wykonać wyrok na Grubego Irka - Ukraińcowi Pawłowi J. zwanego Paszą, a później Polakowi Andrzejowi K. ps. Broda.
Pierwsze dwa zamachy na życie Grubego Irka nie powiodły się. Za każdym razem zabójca rezygnował ze strzału z powodu zbyt dużej liczby osób znajdujących się w pobliżu celu. Zamiar został zrealizowany dopiero przed pizzerią w Zgierzu. Pasza trafił Grubego Irka z karabinu snajperskiego, czając się na strychu kamienicy. Zabójca dwa lata później również został zamordowany.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.