Reklama

Reklama

Łódzkie targowiska pod ścianą. Nowy Lidl zniszczy kupców z Zielonego Rynku? [zdjęcia]

Opublikowano: ndz, 19 gru 2021 09:00
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Otwarcie Lidla przy ul. Żeromskiego w Łodzi spotkało się z ostrym sprzeciwem ze strony grupy mieszkańców, którzy są wściekli, że ze względu na budowę sklepu wycięto blisko 100-letnie drzewo. To jednak nie wszystko. Nowy market to także cios dla łódzkich kupców z Zielonego Rynku, którzy w ten sposób mogą stracić rzeszę klientów.

Lokalni kupcy zepchnięci na margines. Coraz więcej supermarketów w Łodzi

Z roku na rok w Łodzi przybywa supermarketów. Najpopularniejsze sieci to Lidl i Biedronka. 

Kilkanaście dni temu otwarty został kolejny już w mieście Lidl - przy ul. Żeromskiego 48, czyli w bezpośrednim sąsiedztwie Zielonego Rynku, na którym swoje towary sprzedają łódzcy kupcy.

Ci nie ukrywają, że obawiają się kolejnych miesięcy. Nowy supermarket na pewno zabierze im część klientów, a otwarcie sklepu tuż przed świętami może mieć bardzo negatywny skutek w kontekście dalszego funkcjonowania targowiska.

- Każde otwarcie nowego obiektu handlowego w okolicy targowiska odbiera jakiś procent klientów i to przecież każdy wie od wielu lat. Kupcy cały czas są dociskani kolanem, dostają w kość. Radzą sobie, jak mogą, ale to, co się dzieje jest moim zdaniem niedopuszczalne. Niebawem łodzianie nie będą mieli alternatywy dla produktów nie najlepszej jakości z zagranicy, bo targowisk, gdzie można kupić najlepsze polskie produkty, po prostu nie będzie - mówi Jolanta Zborowska z Łódzkiej Federacji Kupieckiej.

Zdaniem naszej rozmówczyni, należałoby poważnie pochylić się nad problemem lokalnych kupców i prawnie chronić ich działalność gospodarczą. 

- Jeśli nic w tym temacie się nie zmieni, to trzeba się spodziewać rychłego upadku targowisk - mówi Zborowska.

Tym bardziej, że w ostatnich latach targowiska przeszły ogromną metamorfozę. Wszystko po to, by klienci robili zakupy w przyjemniejszych warunkach - porównywalnych do tych, które panują w zagranicznych marketach.

- Kupcy mają może mniej środków, by pięknie przybrać świątecznie swoje stoiska, ale hale są od jakiegoś czasu zadaszone i ogrzewane. Po naszej stronie jest też jakość, bo to, co oferują kupcy na targowiskach, jest zdecydowanie lepsze niż produkty dostępne w marketach.

Łódzka Federacja Kupiecka apeluje do władz Łodzi: „Pomóżcie nam przetrwać”

W związku z coraz gorszą sytuacją lokalnych łódzkich kupców, Łódzka Federacja Kupiecka postanowiła wystosować do władz Łodzi list otwarty, w którym wyraźnie daje do zrozumienia, że nie pozwoli dalej traktować się tak, jak dotychczas.

- Miażdżąca ekonomiczna przewaga sieci handlowych i dyskontów zepchnęła nas na margines rynku i nadal to czyni. Wokół naszych targowisk powstają kolejne ich obiekty bez żadnej konsultacji z nami a nawet wbrew zapewnieniom łódzkich władz samorządowych, że będą uwzględniały nasze postulaty podczas opracowywania i uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. Temu procesowi nie ma końca i już wiemy, że to były puste obietnice - czytamy w piśmie.

W dalszej jego części ŁKF formułuje jasno sprecyzowane oczekiwania. 

- Dlatego apelujemy i żądamy od władz miasta Łodzi uruchomienia natychmiastowych wiążących konsultacji z Łódzką Federacją Kupiecką w sprawie wdrożenia gminnego programu wsparcia łódzkich kupców przez władze miasta poprzez m.in. czasową, znaczącą obniżkę czynszów dzierżawnych obowiązujący na łódzkich targowiskach, zaniechania sprzedaży inwestorom sieciowym gruntów gminnych ulokowanych w pobliżu łódzkich targowisk, pilnego wpisania w obowiązujących miejscowych planach zagospodarowania dla pozostałych łódzkich terenów obowiązkowych konsultacji dot. nowych sieciowych inwestycji z przedstawicielami łódzkich środowisk kupieckich, uruchomienia obiecanego wielokrotnie programu preferencyjnej sprzedaży przez gminę kupcom gruntów pod zarządzanymi przez nich targowiskami, wsparcia kupców zarządzających targowiskami gminnymi w procesie zagospodarowywania i odbioru śmieci oraz uzbrojenia wszystkich targowisk w niezbędne parkingi i rozwiązania komunikacyjne ułatwiające przemieszczanie się i dostęp klientów do nich.

O odniesienie się do listu oraz sytuacji kupców z Zielonego Rynku poprosiliśmy Urząd Miasta Łodzi. 

Gdy tylko otrzymamy odpowiedź, niezwłocznie ją opublikujemy na portalu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (3)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    Atos

    Targowisko (tu się nie można targować, ceny wysokie, nie do ruszenia) to nie targowisko tylko sklepy na Zielonym Rynku - tu zawsze jest bardzo drogo (tak było przed Biedronką, a teraz Lidlem) Ceny dużo wyższe niż na rynku Bałuckim.

  • miesiąc temu | ocena +0 / -0

    Bartek

    Mam pytanie czy ktoś z was robiąc zakupy na tym zielonym rynku dostał paragon ?

    • miesiąc temu | ocena +0 / -0

      Adam

      Tak, ja dostałem i to wiele razy.