W połowie marca 2026 roku średnie ceny paliw osiągnęły poziomy, które jeszcze niedawno wydawały się odległe. Benzyna Pb95 kosztuje już przeciętnie 6,98 zł za litr, co oznacza wzrost aż o 37 groszy w skali tygodnia. Jeszcze droższa jest benzyna Pb98 – jej cena wynosi 7,57 zł za litr.
Wyraźnie rośnie również koszt oleju napędowego. Diesel podrożał o 24 grosze i obecnie jego średnia cena sięga 7,88 zł za litr. Coraz więcej stacji przekracza jednak psychologiczną granicę 8 zł za litr, co jeszcze kilka tygodni temu było rzadkością.
Podwyżki nie ominęły także kierowców korzystających z autogazu. LPG kosztuje średnio 3,39 zł za litr, po wzroście o 21 groszy w ciągu tygodnia.
Rosnące ceny diesla i widmo rekordów cen paliw
Największe obawy budzi sytuacja na rynku oleju napędowego. W 2022 roku średnia cena diesla w Polsce osiągnęła rekordowy poziom 8,08 zł za litr, jednak było to możliwe przy obniżonej stawce VAT z 23 proc. do 8 proc. Bez tej interwencji fiskalnej ceny przekroczyłyby wówczas nawet 9 zł za litr.
Obecna sytuacja wskazuje, że rynek ponownie zmierza w tym kierunku. Już teraz coraz więcej stacji oferuje diesel powyżej 8 zł za litr, a prognozy na kolejne dni nie pozostawiają złudzeń.
Prognozy cen paliw na koniec marca 2026
Analitycy przewidują, że podwyżki będą kontynuowane w czwartym tygodniu marca. Średnie ceny mogą osiągnąć:
- benzyna Pb95 – 7,19 zł za litr,
- benzyna Pb98 – 7,86 zł za litr,
- diesel – 8,19 zł za litr,
- autogaz – 3,59 zł za litr.
Oznacza to, że olej napędowy może w najbliższych dniach przekroczyć poziom zbliżony do historycznych maksimów, a benzyna wyraźnie przekroczy granicę 7 zł za litr.
Rynek ARA i globalne ceny ropy napędzają podwyżki paliw
Bezpośrednią przyczyną podwyżek są zmiany na rynku hurtowym oraz globalne wzrosty cen ropy. W ciągu tygodnia na europejskim rynku ARA benzyna podrożała o 23 grosze za litr, natomiast diesel aż o 76 groszy za litr. To właśnie dynamiczny wzrost cen oleju napędowego na poziomie hurtowym przekłada się na rosnące ceny na stacjach.
Jeszcze większe znaczenie mają globalne notowania ropy naftowej. W drugiej połowie marca 2026 roku średnia cena ropy Brent osiągnęła około 109 dolarów za baryłkę, a kontrakty terminowe na maj zbliżają się do poziomu 120 dolarów.
Dodatkowym czynnikiem destabilizującym rynek są napięcia w Azji oraz rosnące koszty importu surowca. W niektórych przypadkach ceny kontraktów z dostawą w maju sięgają niemal 167 dolarów za baryłkę po uwzględnieniu kosztów transportu i logistyki. Również rosyjska ropa Urals drożeje – jej cena wynosi już około 118 dolarów za baryłkę.
Czynniki globalne i presja na ceny paliw w Polsce
Na wzrost cen paliw wpływa kilka nakładających się czynników. Oprócz rosnących cen ropy, istotne są także ograniczenia podaży, napięcia geopolityczne oraz decyzje producentów zrzeszonych w OPEC+. Utrzymywanie ograniczeń wydobycia przy rosnącym popycie powoduje dalszą presję cenową.
Nie bez znaczenia pozostaje także kurs walutowy – słabszy złoty wobec dolara dodatkowo podnosi koszt importu paliw do Polski. W efekcie kierowcy odczuwają podwyżki szybciej i w większej skali.
Sytuacja wskazuje, że rynek paliw pozostaje silnie uzależniony od globalnych uwarunkowań, a ewentualne odwrócenie trendu wymagałoby wyraźnego spadku cen ropy lub zmian w polityce producentów.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.