Po raz pierwszy od wielu miesięcy pojawiły się konkrety dotyczące przyszłości tunelu średnicowego pod Łodzią. Nie są to jednak wyłącznie dobre wiadomości. Polskie Linie Kolejowe przyznają, że ponowne uruchomienie tarczy TBM po długim postoju może być niebezpieczne dla okolicznych kamienic, a bez odpowiednich działań mogłoby doprowadzić do niekontrolowanych skutków dla zabudowy.
PLK S.A. podkreśla zarazem, że od momentu odstąpienia od umowy z poprzednim wykonawcą prowadzi „intensywne i wielotorowe działania”, których celem jest uporządkowanie sytuacji na budowie oraz możliwie szybkie, ale przede wszystkim bezpieczne wznowienie drążenia tunelu w kierunku Łodzi Fabrycznej.
Tunel stoi, ale PLK szykuje kolejny krok
Obecnie kluczowym etapem jest inwentaryzacja wykonanych robót, która ma pozwolić na końcowe rozliczenie z poprzednim wykonawcą. Jak informuje spółka, zasadnicza część inwentaryzacji dotycząca prac zrealizowanych na placach budowy została już przeprowadzona. Obejmuje ona zarówno roboty wykonane, jak i te, które pozostają jeszcze do zrealizowania w celu zakończenia inwestycji.
Czynności te prowadzone są przez przedstawicieli inwestora oraz inżyniera kontraktu, a - jak zaznacza PLK - cały proces ma charakter uporządkowany, udokumentowany i transparentny.
Najpierw przejęcie kamienic i odszkodowania
Równolegle prowadzone są działania formalnoprawne związane z kolejnymi etapami inwestycji. Już 31 marca złożony został wniosek o zmianę decyzji lokalizacyjnej dla nieruchomości przy ul. Próchnika 44 oraz al. 1 Maja 19, 21 i 23, który obecnie procedowany jest przez Łódzki Urząd Wojewódzki.
PLK wskazuje, że dopiero uzyskanie tej decyzji umożliwi przejęcie nieruchomości i rozpoczęcie procedur odszkodowawczych. Wysokość odszkodowań będzie ustalana indywidualnie przez niezależnego rzeczoznawcę wyznaczonego przez wojewodę.
Moment ruszenia tarczy będzie najbardziej krytyczny
W komunikacie PLK pojawia się jeden z najbardziej newralgicznych fragmentów dotyczących dalszego drążenia. PLK informuje, że analizowane są różne scenariusze dalszej realizacji inwestycji, ponieważ wznowienie pracy tarczy TBM po wielomiesięcznym przestoju, przy jednoczesnej stwierdzonej degradacji ośrodka gruntowego w strefie oddziaływania, wiąże się z podwyższonym ryzykiem dla istniejącej zabudowy.
Spółka przyznaje, że w rejonie postoju tarczy doszło już do częściowych uszkodzeń kamienic, a zmiany w gruncie powodują, że moment ponownego uruchomienia TBM będzie szczególnie krytyczny dla infrastruktury naziemnej.
Ostrzeżenie przed skutkami dla zabudowy
PLK wprost wskazuje, że pozostawienie budynków bez odpowiednich działań zabezpieczających przy ponownym ruszeniu tarczy mogłoby doprowadzić do niekontrolowanych skutków, których inwestor chce uniknąć. Jednocześnie spółka zapewnia, że wraz z nowym wykonawcą będzie dążyć do maksymalnego ograniczenia ewentualnych wyburzeń.
– Decyzje dotyczące wyburzenia będą podejmowane po wykonaniu dodatkowych analiz przez nowego wykonawcę wybranego w postępowaniu przetargowym na dalsze drążenie. Chcemy podkreślić, że samo przejęcie nieruchomości nie umożliwia dokonania wyburzenia kamienic. Zgodnie z procedurami elementem pozwalającym na to jest uzyskanie decyzji administracyjnej, tj. pozwolenia na rozbiórkę
– informuje Rafał Wilgusiak z biura prasowego PLK S.A.
– PLK S.A. wraz z nowym wykonawcą będzie dążyć do tego, aby ewentualne wyburzenia budynków w obecnej lokalizacji tarczy były maksymalnie ograniczone. Natomiast ze względu na długotrwały postój oraz zmiany ośrodka gruntowego moment ruszenia tarczą jest najbardziej krytyczny dla infrastruktury naziemnej, co w przypadku pozostawienia budynków może wywołać niekontrolowaną katastrofę, a tego chcemy uniknąć
– dodaje.
Przetarg dopiero za kilka miesięcy
Najbardziej konkretny termin dotyczy przetargu na dokończenie drążenia tunelu. Jego uruchomienie planowane jest na przełom trzeciego i czwartego kwartału 2026 roku. Do tego czasu prowadzone są konsultacje techniczne z pięcioma dużymi firmami specjalizującymi się w budowie tuneli. Mają one pomóc w przygotowaniu dokumentacji przetargowej i doprecyzowaniu technologii dalszych prac.
Równolegle prowadzone będą także oceny stanu technicznego budynków znajdujących się zarówno w bezpośrednim sąsiedztwie tarczy TBM, jak i na dalszym odcinku planowanego tunelu.
Dwa przetargi i przygotowania do wznowienia inwestycji
PLK zapowiada również drugi przetarg, który obejmie wyposażenie tunelu w infrastrukturę kolejową, instalacje techniczne oraz roboty wykończeniowe na przystankach Łódź Koziny i Łódź Polesie, a także budowę infrastruktury naziemnej.
Do czasu wyboru nowego wykonawcy teren budowy oraz sama tarcza TBM pozostają zabezpieczone przez spółkę ZRK DOM z Poznania, należącą do PLK.
Jednocześnie spółka prowadzi proces rozliczeń z podwykonawcami poprzedniego wykonawcy, którzy nie otrzymali wynagrodzenia za wykonane prace.
Tunel ma powstać mimo problemów
PLK zapewnia, że pozostaje w stałym kontakcie z mieszkańcami, radnymi i Miastem Łódź, a informacje o postępach przekazywane są zarówno poprzez system SMS InfoTunel, jak i podczas regularnych spotkań informacyjnych.
Spółka podkreśla, że wszystkie obecne działania mają na celu bezpieczne wznowienie drążenia tunelu, a etap przygotowawczy jest niezbędny, aby dalsze prace mogły być prowadzone bez ryzyka dla mieszkańców i infrastruktury.
To oznacza m.in, że na finał jednej z najważniejszych inwestycji kolejowych w Łodzi trzeba będzie jeszcze długo poczekać. Jak powiedział w Radiu Łódź Piotr Bruss z PKP PLK, nowy termin ukończenia tunelu wyznaczono na przełom 2030 i 2031 roku.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.