Reklama

Reklama

K. Moskal po meczu ŁKS- Legia: „Jest to dla mnie trudny moment”

Opublikowano:
Autor:

K. Moskal po meczu ŁKS- Legia: „Jest to dla mnie trudny moment” - Zdjęcie główne

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Sport Łódzki Klub Sportowy przegrał z Legią Warszawa 2:3, mimo iż po pierwszej połowie prowadził. To czwarta z rzędu porażka ełkaesiaków. Co trenerzy obu ekip mieli do powiedzenia po niedzielnym spotkaniu?

Ekipa z Warszawy była szalenie skuteczna. Mimo, że grała w eksperymentalnym zestawieniu, to potrafiła wykorzystać najmniejsze mankamenty w obronie ŁKS-u. Niestety, gospodarze bardzo często sami prokurowali te sytuacje, przez co tracili bramki w bardzo łatwy sposób.

Trener Aleksandar Vuković twierdzi, że nie zawiódł się na swoich graczach. A było ryzyko niepowodzenia, bowiem dokonał wielu zmian w podstawowej jedenastce.

- Jestem zadowolony ze zwycięstwa w takich okolicznościach na trudnym terenie. Mocno zmieniliśmy dziś skład. Jakiś czas temu mieliśmy sparing z Radomiakiem Radom i podobny skład do dzisiejszego zagrał w nim dobrze. Właśnie dlatego miałem pewność, że mogę dzisiaj zdecydować się na takie zestawienie - skomentował szkoleniowiec.

Opiekun Legii chwali ŁKS za grę i zaznacza, że w przerwie spotkania padły w szatni mocne słowa, dzięki czemu jego podopieczni zmobilizowali się i wygrali spotkanie.

- ŁKS grał bardzo dobrze, ale my potrafiliśmy tworzyć okazje. Z nadziejami spoglądamy na czwartkowe spotkanie z Rangers FC. Takie zwycięstwa świadczą o charakterze i mentalności mojego zespołu. Bez tego nie da się zwyciężyć. W przerwie w szatni powiedziałem, że ten mecz jest do wygrania. To jednak nie nastąpiłoby bez wiary tych, którzy są na boisku. Brawa dla moich zawodników.

Trener Kazimierz Moskal nie kryje zdenerwowania po przegranej. Uważa, że ten mecz był do wygrania i jego piłkarze nie mieli prawa go przegrać.

- Moje wrażenia nie są najlepsze. Aby wygrać, nie wystarczy strzelić dwóch goli. Trzeba strzelić o jednego więcej, niż przeciwnik. Nie możemy przegrywać takich spotkań. Jest to dla mnie niezrozumiałe. Patrzyłem na naszą grę, patrzyłem wczoraj na Raków Częstochowa. Niby gramy, ale może brakuje nam wyrachowania? Zdawaliśmy sobie sprawę, że mamy trudny terminarz ale nie jest to wytłumaczenie.

Szkoleniowiec żałuje, że drużyna nie zdołała w końcówce przycisnąć gości z Warszawy, przez co łodzianie zostali bez punktów.

- Strata trzeciego gola to trudny moment. Prowadziliśmy dwa razy, ale Legia potrafiła odwrócić losy spotkania. Nie mogę zarzucić swoim zawodnikom, że nie zostawili na boisku zdrowia. Szereg rzeczy miał wpływ na to, że w końcówce nie przycisnęliśmy tak, jakbyśmy sobie tego życzyli. Zgadzam się, że trudno nam gonić wynik. Nie wymyślę nic mądrego. Fakty są takie, że z pogonią za rywalem mamy problem.

Szkoleniowiec beniaminka jest przekonany, że ŁKS stać na wiele więcej. Zastanawia się tym samym, jak może poprawić ostatni, słaby bilans jego zespołu.

  • Nie ukrywam, że jest to dla mnie trudny moment. Wiem, że potrafimy dobrze grać i że mój zespół stać na dobrą grę. Mimo to w ostatnich czterech spotkaniach nie zdobyliśmy punktu. Każda porażka to ziarno niepewności. Człowiek wtedy zastanawia się, co dalej. Co robić, co zmienić? Nie da się pstryknąć palcami i powiedzieć, że w kolejnym meczu nie stracimy już gola - zakończył trener Moskal. 
Polecamy: ŁKS ponosi czwartą porażkę z rzędu

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.

Wczytywanie komentarzy