Ostatni gigant jest już w drodze do Łodzi
Tym razem na specjalistycznej platformie jedzie centralna część tarczy tnącej. To właśnie ona znajdzie się na samym froncie potężnej maszyny i będzie odpowiadała za przecinanie gruntu podczas drążenia tunelu pod Łodzią.
Element trudno przeoczyć. Ma 8,4 metra średnicy i waży aż 145 ton.
- Centralna część tarczy maszyny drążącej TBM jest już w drodze do Łodzi i zmierza na plac budowy komory startowej na Retkini. To ostatni, kluczowy element maszyny, który wraz z napędem głównym zostanie w najbliższym czasie zamontowany w komorze startowej
- informuje Maciej Dutkiewicz, dyrektor Biura Prasowego i Komunikacji Korporacyjnej.
Podobnie jak przy poprzednich dostawach, również ten transport odbywa się przede wszystkim nocą. Powód jest prosty - przy takich gabarytach przejazd wymaga specjalnej organizacji i koordynacji na całej trasie.
Fot. PORR
145 ton i trzy noce w trasie
Tarcza rozpoczęła swoją podróż w zakładach Herrenknecht w Schwanau w Niemczech. Następnie drogą morską trafiła do Szczecina. Ze stoczni „Wulkan” konwój wyruszył w czwartek. Do Łodzi ma dotrzeć po trzech nocach jazdy.
Finał zaplanowano na noc z soboty na niedzielę, 13 września. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, około godz. 2 można spodziewać się przyjazdu ogromnego zestawu na teren komory startowej na Retkini.
To właśnie tam czeka już główny napęd TBM, który dotarł do Łodzi kilka dni wcześniej. Tamten element ważył jeszcze więcej - 169 ton - i również przyjechał do miasta w środku nocy.
Transport obu części musiał zostać przeprowadzony osobno. Ich łączny ciężar i gabaryty wykluczały możliwość przewiezienia ich w jednym zestawie.
Fot. PORR
Koniec transportów. Teraz będą składać giganta
Przyjazd 145-tonowej tarczy zamknie najważniejszy etap dostaw elementów TBM do Łodzi. Potem ciężar prac przeniesie się już na plac budowy. Specjaliści PORR przystąpią do montażu całej maszyny w komorze startowej. Następnie TBM przejdzie testy techniczne i przygotowania do pracy.
Tarcza TBM będzie pracowała głęboko pod ziemią, dzięki czemu budowa ma być znacznie mniej odczuwalna na powierzchni. Maszyna pozwala też bardzo precyzyjnie prowadzić drążenie tunelu. Na samo rozpoczęcie drążenia trzeba będzie jeszcze poczekać kilka miesięcy. Według obecnego harmonogramu maszyna ma ruszyć pod ziemię wiosną 2027 roku.
Tunel Kolei Dużych Prędkości pod Łodzią będzie miał około 4,6 km długości. Powstaje jako część tzw. kolejowego „igreka”, który ma połączyć Warszawę przez nowe lotnisko i Łódź z Wrocławiem oraz Poznaniem.
Fot. PORR
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.