„Jesteśmy zaniepokojeni planami odwołania pani prezes”
Pismo do Rady Nadzorczej zostało skierowane w czwartek, 13 sierpnia. Lotniskowa „Solidarność” liczy blisko 80 członków. Związkowcy wskazują w piśmie m.in. na wieloletnie doświadczenie Anny Midery.
- Jako organizacja związkowa jesteśmy zaniepokojeni planami odwołania pani prezes. Zastanawiamy się, czy to jest na pewno dobry moment na taką decyzję, zwłaszcza w kontekście rosnącej liczby pasażerów obsługiwanych przez lotnisko. Od momentu, kiedy pani Anna Midera jest prezesem, opieramy naszą współpracę na szacunku i partnerstwie
- mówi w rozmowie z portalem TuLodz.pl Adam Zasadziński, przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” w Porcie Lotniczym Łódź.
Jak dodaje, związkowcy obawiają się przede wszystkim destabilizacji przedsiębiorstwa.
- Przez ostatnie lata nie było masowych zwolnień i nie dochodziło do sporów zbiorowych. Niepokoimy się o przyszłość lotniska. Nie chcemy destabilizacji. Walczymy o utrzymanie wyszkolonych i doświadczonych pracowników, których odejścia są w dużej mierze związane z poziomem wynagrodzeń, niekonkurencyjnym w porównaniu z ofertami innych firm czy lotnisk. Dla osób spoza branży lotniskowej może się to wydawać niezrozumiałe, jednak pozyskanie, wyszkolenie i utrzymanie wykwalifikowanego personelu wymaga czasu i znaczących nakładów finansowych. Każde odejście takiego pracownika oznacza ponowne inwestowanie w rekrutację i długofalowe szkolenie
- tłumaczy.
Kontrola w Porcie Lotniczym Łódź
Przypomnijmy, że w ubiegłym roku na zlecenie Urzędu Miasta przeprowadzono w spółce audyt. Z raportu, do którego dotarło Radio Łódź, wynika, że kontrolujący zwrócili uwagę m.in. na koszty przedsiębiorstwa, w tym wydatki na wynagrodzenia. Zarząd lotniska podkreślał z kolei, że ograniczanie kosztów nie powinno odbywać się kosztem bezpieczeństwa i ciągłości działania lotniska.
Kontrolujący byli też zaniepokojeni liczbą dni, które prezes lotniska spędziła w delegacjach. Według raportu było ich około 110 w 2024 roku. Po doliczeniu 26 dni urlopu oznacza to, że Anna Midera miała przebywać poza siedzibą spółki przez ponad połowę dni roboczych.
W raporcie znalazły się również zastrzeżenia dotyczące niektórych wydatków, w tym rachunków za spotkania w lokalach przy ul. Piotrkowskiej, także po północy.
Lotnisko wyjaśnienia
Do wyników kontroli odniósł się w tym tygodniu Port Lotniczy Łódź. Spółka przekazała, że szczegółowe wyjaśnienia dotyczące raportu przedstawiła miastu w grudniu 2025 roku. Jak podkreśla, do tej pory nie otrzymała kolejnych zaleceń ani propozycji działań naprawczych.
Lotnisko zwraca również uwagę, że zarząd otrzymał absolutorium za 2024 rok. Według spółki Rada Nadzorcza, w której większość stanowią przedstawiciele miasta, po zapoznaniu się z wynikami kontroli nie potwierdziła wskazanych w raporcie nieprawidłowości.
W stanowisku odniesiono się także do kwestii delegacji prezes Anny Midery.
„Zgodnie z wyliczeniami Zarządu rzeczywisty udział obowiązków wykonywanych poza siedzibą spółki wynosił mniej niż 25% czasu pracy. Analiza nie obejmowała przy tym łącznego czasu faktycznie poświęconego na wykonywanie obowiązków zarządczych, które niejednokrotnie wykraczały poza standardowy ośmiogodzinny dzień pracy, bez dodatkowego wynagrodzenia z tego tytułu”
- napisano w stanowisku.
Ekspert: prezes portu nie pracuje „od 8 do 16”
Do kwestii delegacji odniósł się również Janusz Janiszewski, ekspert ds. lotnictwa z Forum Ekspertów Ad Rem. W mediach społecznościowych ocenił, że sama liczba podróży służbowych nie musi oznaczać nieprawidłowości.
- W branży lotniczej prezes portu regionalnego nie prowadzi działalności „za biurkiem od 8 do 16”. Rynek lotniczy jest globalny. Negocjacje z przewoźnikami, udział w konferencjach, spotkania z touroperatorami, lobby wobec instytucji europejskich i krajowych – to wszystko wymaga obecności poza siedzibą spółki, często za granicą
- stwierdził.
Jak dodał:
- 110 dni podróży służbowych w roku, nawet jeśli liczba ta jest dyskusyjna, w żaden sposób nie jest anormalna w tej branży. Wręcz przeciwnie – prezes, który siedzi wyłącznie w Łodzi, szybko traci kontakt z rynkiem. Praca na tym stanowisku to de facto dyżur 24 godziny na dobę. Decyzje, kryzysy operacyjne, zmiany slotów czy problemy z przewoźnikami nie czekają na godziny urzędowania.
O przyszłości Anny Midery na stanowisku prezesa Portu Lotniczego Łódź ma zadecydować w przyszłym tygodniu Rada Nadzorcza.
Komentarze (0)
Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.