Reklama

Reklama

Zrastająca się pamięć przy Pękniętym Sercu. Będą duże zmiany wokół pomnika Martyrologii Dzieci

Opublikowano: pon, 20 sty 2020 16:14
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wiadomości Łódź Znicz przed pomnikiem Pękniętego Serca nie płonie od ponad dwóch dekad, choć od lat trwa walka o jego zapalenie. Po wielu apelach, interpelacjach radnych oraz prośbach społeczności lokalnej, być może tym razem uda się to zmienić. Radne miejskie, wraz z przewodniczącym Rady, chcą, aby na obchody Dnia Dziecka 1 czerwca znicz przed pomnikiem płonął już “wiecznym ogniem”. Postulują także zmianę otoczenia monumentu. 

Płonący ogień jest symbolem pamięci, a pusty znicz – obrazem jej braku. Czy w takim razie społeczność Łodzi zapomniała o ofiarach dziecięcego obozu przy ulicy Przemysłowej? Bynajmniej. Chociaż “wieczny ogień” nie płonie przed pomnikiem Pękniętego Serca już od ponad 20 lat, to troska o należytą cześć dla młodocianych ofiar niemieckiego najeźdźcy jest wśród łodzian nadal bardzo żywa. Wystarczy przypomnieć oburzenie i smutek, jaki wywołało zbezczeszczenie pomnika w kwietniu 2019 roku, kiedy nieznany sprawca namalował na nim swastykę. Wielu łodzian, także tych mieszkających zagranicą, domagało się ujęcia autora haniebnego graffiti. Wyznaczono nawet specjalną nagrodę za pomoc w ujęciu wandala. Niestety, do dziś nie został on złapany.

!reklama!

Jak ważne jest to miejsce dla łodzian, niech świadczy również fakt, że już od kilku lat trwa walka o ponowne zapalenie znicza pamięci przed pomnikiem. W październiku 2019 roku grupa społeczników zaapelowała do prezydent Hanny Zdanowskiej o ponowne zapalenie znicza na stałe. Dwukrotnie w sprawie interweniował przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, Marcin Gołaszewski. A już ponad 4 lata temu, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi prosiła radnych miejskich o działania w sprawie zapalenia ognia pamięci przed pomnikiem.

Przypomnijmy: początkowo “wieczny ogień” płonął na stałe zaraz po odsłonięciu monumentu. Niestety, od ponad dwóch dekad jest on zapalany tylko podczas uroczystości. Czy ta sytuacja wkrótce zmieni się i przed pomnikiem Pękniętego Serca ponownie zapłonie wieczny ogień?

Niedawno opisywaliśmy całą sytuację z perspektywy kolejnej już interpelacji przewodniczącego Rady Miejskiej w Łodzi, Marcina Gołaszewskiego. Pytał on o możliwość ponownego zapalenia znicza przed pomnikiem. Według zapewnień władz miasta, możliwość przywrócenia “wiecznego ognia” jest analizowana. Po dzisiejszej (20 stycznia) konferencji prasowej znamy jednak więcej szczegółów. Wiemy także, że przywrócenie płomienia przed, jak określił go przewodniczący Rady, “najsmutniejszym pomnikiem w Łodzi”, staje się coraz bardziej realne.

Do prezydent miasta, Hanny Zdanowskiej wpłynęły dwa apele: o ponowne przyłączenie znicza przed pomnikiem do instalacji gazowej, tak aby mógł on palić się “wiecznym ogniem” oraz o zamontowanie tablicy przed monumentem i zmianę przestrzeni wokół pomnika. Obie uchwały będą rozpatrywane w najbliższych dniach. Pierwsza z nich - już podczas sesji rady miejskiej 29 stycznia. Z kolei druga została w tej chwili przesłana do konsultacji z Instytutem Pamięci Narodowej. Jeśli IPN wyda stosowną decyzję w ciągu kilku dni, również kwestia tablicy będzie dyskutowana podczas styczniowej sesji Rady Miejskiej w Łodzi. Jeśli jednak tak się nie stanie, wtedy temat powróci w lutym.

- Na najbliższej sesji, 29 stycznia zwrócimy się do pani prezydent ze stanowiskiem, aby taki znicz zapłonął, aby możliwe było, żeby był to “wieczny ogień”, tak jak to tradycyjnie miało być. Również napisałyśmy uchwałę w sprawie montażu tablicy informacyjnej, bo niestety pod pomnikiem takiej tablicy nie ma. (…) To jest bardzo ważne miejsce na mapie naszego miasta. Przyjeżdżają [turyści - przyp. red.] i nie wiedzą, z czym ten pomnik się wiąże, jaką tragedię obrazuje - powiedziała Monika Malinowska-Olszowy, radna Rady Miejskiej

Jak ważny dla społeczności łodzian jest pomnik Pękniętego Serca, mówiła radna Elżbieta Bartczak

- Społeczność lokalna wystąpiła do nas z prośbą, aby taki znicz ponownie zapłonął przy Pękniętym Sercu (…) Myślę, że 1 czerwca znicz pamięci ponownie zapłonie - powiedziała radna podczas dzisiejszej konferencji prasowej

Aby znicz pamięci ponownie zapłonął przed pomnikiem, najprawdopodobniej konieczne będzie wykonanie nowego przyłącza, choć tę kwestię rozstrzygnie gestor sieci gazowej. Jak poinformowali radni, to właśnie z powodów technicznych ogień do tej pory nie płonął.

- Wydział Gospodarki Komunalnej jako komórka, która będzie realizowała uchwały podjęte przez radnych rady miejskiej na najbliższej sesji, w imieniu pani prezydent oczywiście, wystąpiła do gestora sieci o wydanie warunków wykonania przyłącza gazowego. Ta kwestia zostanie formalnie przez gestora zweryfikowana i dostaniemy informacje czy istnieje możliwość wykorzystania tego starego przyłącza (…) czy zaistnieje konieczność budowy nowego przyłącza gazowego (…) W tej chwili Wydział proceduje proces związany z wyborem projektanta, w celu wykonania dokumentacji projektowo – kosztorysowej, tak aby móc uwzględnić i zrealizować wszystkie postulaty radnych, czyli i remont nawierzchni, odtworzenie i odnowienie samego pomnika, jak i wybudowanie nowej tablicy informacyjnej oraz utworzenie nowych rabat kwiatowych i likwidację starych gazonów - tłumaczyła Małgorzata Ożegalska, przedstawicielka Wydziału Gospodarki Komunalnej w Łodzi

Dodatkowo radne postulują, aby pomnik Pękniętego Serca został oświetlony lampami solarnymi. W pobliżu ma także pojawić się monitoring, tak aby uniknąć podobnych sytuacji, jak ta z kwietnia 2019 roku. Sam ogień będzie znajdował się pod specjalną osłoną, aby nikt nie doznał poparzenia.

W zależności od tego, jakie warunki wyda gestor sieci gazowej oraz od tego, czy konieczne będzie wykonanie nowego przyłącza, koszt ponownego rozpalenia “wiecznego ognia” może wynieść ok. 30 tys. złotych. Z kolei cały projekt, obejmujący modernizację samego pomnika i przestrzeni wokół niego będzie kosztował ok. 200 tys. złotych.

Radni są już po rozmowach z Hanną Zdanowską. Według ich relacji, prezydent Łodzi uważa sprawę pomnika Pękniętego Serca za “bezdyskusyjną” i w pełni popiera proponowane zmiany.

- Wierzę w to, że teraz ponad wszelkimi podziałami, to jest coś co łączy nas wszystkich jako społeczność łódzką, ten ogień musi zapłonąć. Oddajemy tym hołd dzieciom pomordowanym - powiedział przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, Marcin Gołaszewski

Obóz prewencyjny dla młodych Polaków Policji Bezpieczeństwa w Łodzi, zwany także “obozem dziecięcym przy ulicy Przemysłowej” funkcjonował w ramach Litzmannstadt Getto w latach 1942 – 1945. Był ewenementem w skali niemieckich zbrodni wojennych. W obozie umieszczono dzieci w wieku od 2 do 16 lat. Byli to młodzi Polacy, których rodzice zostali albo aresztowani, albo zesłani do obozów koncentracyjnych. W okresie funkcjonowania obozu zginęło ok. 5 tys. osadzonych w nim dzieci, głównie z Łodzi. Z powodu wysokiej śmiertelności obóz był nazywany “małym obozem oświęcimskim”. W Szkole Podstawowej nr 81 im. Bohaterskich Dzieci Łodzi znajduje się mała ekspozycja muzealna poświęcona tragedii osadzonych w tym obozie dzieci.

Polecamy: Rozkaz: spalić wszystkich! Dziś obchody 75. rocznicy masakry w więzieniu na Radogoszczu
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

Lubisz newsy na naszym portalu? Załóż bezpłatne konto, aby czytać ekskluzywne materiały z Łodzi i okolic.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania. Jak to zrobić dowiesz się w zakładce polityka prywatności.