Snajper Widzewa cały i zdrowy. Od poniedziałku wróci do treningów

Autor:
BJ / źródło: WidzewTV
2019-08-10 12:22 Aktualizacja: 2019-08-10

Przemysław Kita wyrasta na prawdziwego lidera Widzewa. W meczu z Błękitnymi zdobył trzeciego gola w swoim trzecim oficjalnym spotkaniu. Niestety jeszcze w pierwszej połowie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

W akcji Przemyław Kita (widzew.com / Wiktor Komorowski) W akcji Przemyław Kita (widzew.com / Wiktor Komorowski)

Sobotni mecz był pierwszym dla Przemysława Kity w barwach Widzewa na stadionie przy al. Piłsudskiego 138. W rozmowie z WidzewTV przyznał, że atmosfera stworzona przez kibiców była doskonała.

- Gdy grałem tutaj w barwach Olimpii Grudziądz też było fajnie, nawet goręcej, ponieważ stawka meczu była wysoka. Ale dziś też nie można kibicom niczego zarzucić, bo stworzyli świetną atmosferę – stwierdził Kita.

Napastnik Widzewa uradował kibiców zgromadzonych na stadionie w 15 minucie, kiedy to otworzył wynik meczu. Niedługo po tym musiał niestety opuścić boisko z powodu kontuzji.

- Przy wślizgu wygięła mi się delikatnie prawa noga. Poczułem ból, który zaczął mi mocno doskwierać. Przez to nie mogłem kontynuować gry. Cieszę się, że wszyscy pytają o moje zdrowie, bo to oznacza, że znaczę w drużynie coraz więcej – mówił w WidzewTV.

Wszystko wskazuje jednak na to, że nie ma się czym martwić. Kita zapewnił, że już w poniedziałek weźmie udział w treningu i razem z drużyną będzie się przygotowywał do spotkania z Olimpią Elbląg.

CZYTAJ TAKŻE >>> Widzew pewnie ogrywa Błękitnych Stargard! [ZOBACZ GOLE]

0.16258716583252