Reklama

Nowe piktogramy na łódzkich buspasach przypominają, że auta elektryczne nie stoją w korkach

Autor:
Marcin Bugaj
2019-09-06 12:41

O ułatwieniach dla samochodów elektrycznych i testowaniu dostawczego eCraftera mówili dziś na konferencji przedstawiciele miasta oraz Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych. Okolice ronda Solidarności były świadkiem kolejnego kroku Łodzi ku niskoemisyjnemu transportowi przyszłości. 

Nowe piktogramy na łódzkich buspasach (fot. Redakcja) Nowe piktogramy na łódzkich buspasach (fot. Redakcja)

Obecni na konferencji wiceprezydent Łodzi Adam Wieczorek, Maciej Mazur dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych oraz Krzysztof Wrześniewski, kierownik Wydziału Transportu Zakładu Wodociągów i Kanalizacji mówili o elektromobilności, o Łodzi i o przyszłości. Wszystkie te trzy kwestie łączą się w jedną wspólną sprawę, jaką jest zmniejszenie szkodliwego wpływu transportu spalinowego na otoczenie. Jak podkreślił wiceprezydent Adam Wieczorek, musimy dbać o środowisko i zmienić podejście do sposobu przemieszczania się po mieście.

Łódź stawia na elektromobilność

- Jako pierwsze miasto w Polsce oznaczamy piktogramami buspasy, dzięki czemu wszyscy mieszkańcy zyskają świadomość, że auta elektryczne mogą poruszać się tymi specjalnie wyznaczonymi pasami. To bardzo duże udogodnienie, które pozwala przejechać przez miasto, zwłaszcza w godzinach szczytu, nie stojąc w korkach. Cieszę się, że Łódź wyznacza trendy w zakresie ekologii w aglomeracjach - powiedział Adam Wieczorek, wiceprezydent Łodzi.

Sama zmiana w prawie, dopuszczająca samochody elektryczne do poruszania się po buspasach, weszła w życie już 1,5 roku temu. Jednak to w Łodzi, jako pierwszym samorządzie w Polsce, pojawiły się specjalne oznakowania na jezdni przypominające o tym, że buspasy są przeznaczone również dla samochodów elektrycznych.

Wiceprezydent Łodzi, Adam Wieczorek mówił także o tym, że Łódź drobnymi krokami idzie ku przyszłości transportu miejskiego, którym jest transport niskoemisyjny. I przywołuje dane, które potwierdzają to zjawisko.

W 2018 roku po Łodzi poruszało się 100 aut elektrycznych; w tym roku mamy już w mieście 250 takich pojazdów. Jeśli ta tendencja utrzyma się, to w niedługim czasie na łódzkich ulicach będzie można bardzo łatwo spotkać samochód elektryczny.

Również miejskie spółki przygotowują się do zmian w swoich flotach. Do 2025 roku 30 proc. floty pojazdów ZWiK ma być pojazdami niskoemisyjnymi. Władze ZWiK stawią na samochody elektryczne i napęd gazowy, w który będzie wyposażona część samochodów przedsiębiorstwa. Pierwsze 10 aut niskoemisyjnych mają zostać zakupione już w 2020 roku.

Nowe oznakowanie buspasów. Łódź jest pionierem

Autorem koncepcji piktogramów, które zostały umieszczone na łódzkich buspasach jest Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych. Ogółem w Łodzi umieszczono 81 symboli odnoszących się do pojazdów elektrycznych na 15 km buspasów.

- Z uwagi na brak kompleksowych rozwiązań prawnych i w większości zamknięty katalog znaków, wprowadzenie szeregu oznaczeń umożliwiających stworzenie systemu informacji dla użytkowników pojazdów elektrycznych w Polsce, jest utrudnione. Dlatego opracowaliśmy gotowe przykłady rozwiązań graficznych, mogące posłużyć jako narzędzie do stworzenia takiego systemu w ramach nowelizacji odpowiednich przepisów. Liczymy, że nasza propozycja otworzy dyskusję na temat konieczności uregulowania tej ważnej dla rozwoju rynku kwestii – powiedział Maciej Mazur, Dyrektor Zarządzający PSPA.

Elektryczny samochód dostawczy dla ZWiK

Elektryczny Volkswagen eCrafter będzie przez 2 tygodnie testowany przez ZWiK w ramach pilotażowego programu prowadzonego przez PSPA. Co ciekaw, ZWiK już wcześniej testowało inny samochód elektryczny, BMW i3.

Niskoemisyjne samochody dostawcze to niedaleka przyszłość rynku transportu. PSPA w tej chwili prowadzi trzy projekty pilotażowe w różnych częściach Polski z wykorzystaniem tego typu samochodów. Pilotaż ma odpowiedzieć na pytanie, w którym momencie elektryczne samochody dostawcze będą bardziej opłacalne niż te o napędzie tradycyjnym.

W końcu nadejdzie bowiem moment, w którym ekologia ustąpi miejsca ekonomii i to zysk finansowy będzie głównym argumentem przy zakupie auta elektrycznego, również tego w wersji dostawczej.

Źródło: mat. prasowe

Reklama
Reklama
Reklama