Reklama

Rekrutacja w Polsce spowolni się w ostatnim kwartale. Znamy perspektywy dla 10 branż

Autor:
Marcin Kluczyński
2019-09-10 11:47

Osoby poszukujące pracy generalnie nie powinny narzekać na brak ofert, na rynku zatrudnienia kolejny kwartał z rzędu obserwuje się stabilizację, ale optymizm pracodawców jest mniejszy niż przed rokiem – donosi raport Barometr ManpowerGroup Perspektyw Zatrudnienia.

O ile w czwartym kwartale 2019 roku 13 proc. polskich firm chce poszukiwać nowych pracowników do swoich zespołów, o tyle 5 proc. z nich przewiduje w tym samym okresie redukcję kadr, a 81 proc. nie deklaruje zmian w zasobach ludzkich. / fot. freepik O ile w czwartym kwartale 2019 roku 13 proc. polskich firm chce poszukiwać nowych pracowników do swoich zespołów, o tyle 5 proc. z nich przewiduje w tym samym okresie redukcję kadr, a 81 proc. nie deklaruje zmian w zasobach ludzkich. / fot. freepik

Z planów rekrutacyjnych polskich przedsiębiorców na ostatni kwartał 2019 roku wynika, że 13 proc. firm zamierza zwiększyć ilość kadry. Poszukujący pracy w finansach, usługach dla biznesu, restauracjach, hotelach, ale również w rolnictwie, muszą się jednak liczyć z mniejszą ilością ofert. Wciąż natomiast problemu ze znalezieniem zatrudnienia nie będą mieli zainteresowani produkcją przemysłową, budownictwem i przemysłem wydobywczym.

Rynek pracownika trwa, ale...

O ile w czwartym kwartale 2019 roku 13 proc. polskich firm chce poszukiwać nowych pracowników do swoich zespołów, o tyle 5 proc. z nich przewiduje w tym samym okresie redukcję kadr, a 81 proc. nie deklaruje zmian w zasobach ludzkich. Niewielki odsetek badanych podmiotów, na poziomie 1 proc., nie ma sprecyzowanych planów rekrutacyjnych.

Różnica między odsetkiem firm zakładających wzrost a tymi przewidującymi spadek zatrudnienia, czyli tzw. prognoza netto zatrudnienia poddana korekcie sezonowej wynosi +9 proc. Taki poziom oznacza w pewnym sensie stabilizację, bowiem ten wynik utrzymuje się już od trzech kwartałów, jednak w perspektywie roku obserwuje się spadek o 4 p.p.

 – Choć osoby poszukujące nowego zatrudnienia nadal mogą liczyć na dobre perspektywy, a firmy szukające rąk do pracy w dalszym ciągu borykają się z niedoborem talentów, to już od trzech kwartałów obserwujemy stabilizację na rynku. Nastroje rekrutacyjne firm, podobnie jak nasza gospodarka, weszły w fazę delikatnego spowolnienia, a tempo wzrostu zatrudnienia jest wolniejsze niż przed rokiemmówi Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup.

 – Na obecny wynik miały również wpływ organizacje, które w ostatnim czasie osiągnęły już taki poziom zatrudnienia, który pozwoli im na realizację celów biznesowych w czwartym kwartale. Z kolei niewielki odsetek pracodawców planujących redukcję, to efekt naturalnego ruchu w biznesie, pomniejszania zespołów o zastępstwa w trakcie sezonu urlopowego oraz zakończenia prac nad projektami czasowymidodaje Iwona Janas.

Perspektywy dla 10 branż

Po przeanalizowaniu przez ManpowerGroup 10 popularnych branż, największe zapotrzebowanie na nowych pracowników w IV kwartale br. będą przejawiały przedsiębiorstwa związane z produkcją przemysłową, w której prognoza netto zatrudnienia wynosi +15 proc. Ze znalezieniem nowej pracy nie będzie też problemu w branży budowlanej, dla której prognozuje się wzrost +13 proc., a także w przemyśle wydobywczym (+12 proc.).

Lepsze prognozy w stosunku do analogicznego okresu roku ubiegłego zgłaszają podmioty z sektorów związanych z energetyką, gazownictwem i wodociągami, a także przemysły wydobywczego. W tych branżach prognozy zatrudnienia są wyższe nawet o 12 punktów procentowych w stosunku do ostatniego kwartału 2018 roku.

Tu zwolni popyt na nowe kadry

Zdecydowanie słabszy wzrost odnotują sektory takie jak: rolnictwo, leśnictwo, czy rybołówstwo (+2 proc.). Mniejszą możliwość wybierania w ofertach będą miały również osoby poszukujące zatrudnienia w podmiotach zajmujących się finansami i usługami dla biznesu, a także w restauracjach oraz hotelach (+3 proc.).

Obniżenie prognozy w końcówce roku w takich sektorach jak restauracje i hotele, rolnictwo, leśnictwo i rybołówstwo jest efektem sezonowości w tych branżach i nie jest zjawiskiem, które może niepokoić. Natomiast duże spadki w takich obszarach jak produkcja przemysłowa oraz finanse i usługi dla biznesu mogą być skutkiem pogarszającej się koniunktury na rynkach zachodnich. Firmy z tych branż nadal chcą powiększać swoje zespoły, ale nie będą to tak duże wzrosty zatrudnienia jak w ubiegłym roku. Jednocześnie patrząc na prognozy zatrudnienia płynące z krajów Europy Zachodniej i kluczowych dla nas rynków eksportowych, to tak silne gospodarki jak Niemcy, Francja czy Wielka Brytania notują znacznie niższe prognozy zatrudnienia niż te wskazywane przez polskie firmywyjaśnia Iwona Janas.

Autorzy raportu ManpowerGroup zauważają, że optymizm rekrutacyjny polskich przedsiębiorców nie jest tak zdecydowany jak przed rokiem. Spowolnienie popytu na nowych pracowników prognozuje się w aż 8 na 10 branż.

Polska na tle Europy

Raport ManpowerGroup obejmuje również plany zatrudnienia dla 26 rynków regionu EMEA (Europy, Bliskiego Wschodu oraz Afryki). Okazuje się, że jednym z krajów plasujących się w czołówce pod względem popytu na pracowników będzie Grecja (+18 proc.), a natepnie: Słowenia (+17 proc.), Norwegia (+10 proc.) i Szwecja (+10 proc.). W tym rankingu kolejna jest Polska ze wzrostem +9 proc. Tymczasem pracodawcy z Niemiec i Francji deklarują plany zatrudnienia na poziomie +6 proc., w Czechach prognozuje się +2 proc., zaś w Słowacji +6 proc. Najsłabsze perspektywy dotyczące nowych ofert na rynku pracy prognozuje się w Hiszpani, gdzie wzrost zatrudnienia wyhamował do 0 proc.

Źródło: Raport ManpowerGroup

Reklama
Reklama
Reklama