Kolejna batalia o neon „Łódź Fabryczna”. Zostanie w Łodzi czy trafi do Muzeum Neonów w Warszawie?

Autor:
K.K.
2019-10-09 15:03

W mediach rozpętała się burza w związku z informacją, że PKP SA , które jest właścicielem neonu „Łódź Fabryczna” rozważa  przekazanie go do Muzeum Neonów w Warszawie . Informacja ta wywołała falę niezadowolenia wśród łodzian.

Czy neon Łódż Fabryczna zostanie w Łodzi czy trafi do Warszawy?, fot. K. Kowalczyk Czy neon Łódż Fabryczna zostanie w Łodzi czy trafi do Warszawy?, fot. K. Kowalczyk

Obecnie neon znajduje się  w należącym do PKP budynku przy ul. Wydawniczej. Pomysłów na jego ponowne wykorzystanie było wiele. Pięć lat temu Hanna Zdanowska zapowiedziała, że zostanie on wkomponowany w podwórzec na ul. Traugutta. Tak się nie stało. Potem padł pomysł, aby legendarny napis wykupiła  jedna z firm na terenie Nowego Centrum Łodzi. Neon miał  również wrócić na dworzec, który w dalszym ciągu jest nieoznakowany. PKP zadecydował  jednak, że koszt renowacji napisu jest zbyt duży.

W końcu drugie życie dla zdemontowanego w 2011 r. neonu miałoby dać Muzeum Neonu w Waszawie

W ubiegłym roku były prowadzone rozmowy z muzeum w Łodzi, ale ze względu na brak miejsca do przechowywania sprawa trafiła do Muzeum Neonów w Warszawie - informuje Aleksandra Rudzińska-Rdzanek z wydziału prasowego PKP S.A. - Zlecona została wycena neonu historycznego. Po jej uzyskaniu potrzebna jeszcze będzie zgoda Zarządu PKP S.A. na przekazanie neonu do Muzeum Neonów w Warszawie - dodaje

Przeciwko takiemu rozwiązaniu  stanowczo zaprotestowało w mediach spłecznościowych wiele osób. Swojego rozżalenia polityką miasta nie kryła Urszula Niziołek-Janiak.

Sprawa nie pozstała jedank bez odzewu.Oficjalne pismo do prezesa PKP Krzysztofa Mamińskiego wystosował wiceprezydent Łodzi Wojciech Rosicki.

Liczę, że raz jeszcze przemyśli pan swoją decyzję, a odrestaurowany neon wróci tam, gdzie witał i żegnał pasażerów fabrycznej Łodzi przez dziesiątki lat" - napisał wiceprezydent Rosicki.

Dziś na konferencji przy dworcu radni Marcin Hercz i Mateusz Walasek  poparli głos wiceprezdenta Wojciecha Rosickiego i  zapowiedzieli, że zaproponują na najbliższej sesji Rady Miejskiej wystosowanie apelu do PKP w tej sprawie. Radni uważają, że to co łódzkie powinno zostać w Łodzi, a nie jechać do Warszawy. Sprawa jest zatem w rękach PKP. Jak ustosunkuje się do całej sytuacji prezes Krzysztof Mamiński i czy zmieni zdanie?  Czas pokaże. 

Źródło: Trasport Publiczny