Była totalnie zagłodzona, po kilku miesiącach wraca do sił. Właścicielka przed sądem

Autor:
Marcin Kluczyński
2019-08-12 13:47

Uratowana pięć miesięcy temu suczka Luna miała bardzo miłych gości. W niedzielę 11 sierpnia br. sunię odwiedzili w schronisku przy ul. Marmurowej 4 strażnicy z Animal Patrol, którzy na początku marca br. odebrali ją w stanie zagłodzenia od właścicieli.

Dziś suczka Luna prezentuje się pięknie! - „Aż trudno poznać, że to ta sama bida, którą odbieraliśmy 5 miesięcy temu Dziś suczka Luna prezentuje się pięknie! - „Aż trudno poznać, że to ta sama bida, którą odbieraliśmy 5 miesięcy temu" - mówią strażnicy, którzy odwiedzili uratowanego przez siebie psa w schronisku. / fot. Fb Animal Patrol

Przypomnijmy, że po tym, jak Animal Patrol otrzymał sygnał o fatalnych warunkach, w jakich był przetrzymywany pies na Widzewie-Wschodzie, strażnicy natychmiast sprawdzili warunki dobrostanu zwierzęcia. Suka była totalnie wychudzona i wręcz zagłodzona, dlatego zadecydowano o natychmiastowym odebraniu jej właścicielce.

"Wyjaśniła, że psem zajmowała się od listopada ubiegłego roku, kiedy jej matka wyjechała za granicę. Zwierzęciem miała zajmować się jedynie przez kilka tygodni, a matka miała przekazać jej pieniądze na utrzymanie psa. Tak się jednak nie stało. Zwierzę pozostało pod jej opieką, doszło do zerwania kontaktów z matką, która nie przekazywała jej środków. Twierdzi, że była w złej sytuacji finansowej i nie miała pieniędzy na utrzymanie psa" – wynika z relacji strażników.

Kobieta, pod której opieką znajdowała się sunia, miała trafić na 3 miesiące do aresztu, przy czym postanowieniem sądu okręgowego skrócono ten okres o 1 miesiąc. Na ten czas zastosowano wobec podejrzanej, a także w stosunku do mężczyzny zamieszkałego w tym samym lokalu, dozór policyjny.

To nie wszystko, bo 27-latce postawiono zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Za takie wykroczenie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Podejrzani nie przyznali się do zarzucanego im znęcania nad psem. Pierwsza rozprawa przeciw opiekunom psa Luny odbyła się pod koniec lipca, a kolejną sąd wyznaczył na koniec sierpnia br.

W akcie oskarżenia łódzkiej prokuratury można przeczytać m.in.: "Prokuratura Rejonowa Łódź –Widzew skierowała akt oskarżenia przeciwko 27–latce i zamieszkującemu z nią rok starszemu mężczyźnie, zarzucając im znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem nad 12–letnią suką w typie rasy amstaff. Obojgu grożą kary pozbawienia wolności w wymiarze do lat 5, zakaz posiadania zwierząt i nawiązki w kwotach do 100 tys. zł (...)”.

W opinii strażników z Animal Patrol, dziś suczka Luna prezentuje się pięknie!  - „Aż trudno poznać, że to ta sama bida, którą odbieraliśmy 5 miesięcy temu. Luna czuje się znakomicie, ma dobre wyniki badań - wygrała trudną walkę o życie” – czytamy na profilu Animal Patrol w serwisie Facebook.

Źródło: Fb Animal Patrol Straży Miejskiej w Łodzi

0.14676189422607